28.06.2017 16:26

Gene Simmons: Jako prezydent pozabijałbym pedofilów i wygnał narkomanów

W Stanach Zjednoczonych wszystko jest możliwe, co udowadnia prezydentura Donalda Trumpa. Oby jednak jego następcą nie został nigdy basista Kiss.

Gene Simmons: Jako prezydent pozabijałbym pedofilów i wygnał narkomanów
foto: Sputnik/EAST NEWS

Gene Simmons raczej nie mógłby być profesjonalnym mówcą. Na szczęście jest gwiazdą rocka, więc takie wypowiedzi, jak ta poniżej, mogą mu ujść na sucho. Muzyk został zapytany o to co by zrobił, gdyby został prezydentem. Wtedy Stany Zjednoczone z pewnością miałyby przywódcę-tyrana:

"

O stanowisko mógłbym się ubiegać tylko wtedy, kiedy zagwarantowano by mi władzę absolutną. Dajcie mi ją na tydzień. Zabiłbym pedofilów bez zwłoki. Co byś zrobił, gdyby ktoś tknął twoje dziecko? Zaje*ałbyś kogoś takiego, co nie? "

Seks z nieletnimi to przestępstwo i powinno być surowo karane, ale Simmons nie miałby też litości dla narkomanów:

"

Jeżeli jesteś uzależniony od heroiny to dostajesz papiery i meldujesz się w odpowiedniej organizacji. Jak nie będziesz czysty przez określony okres czasu to zostajesz wysłany do obozu pracy z dala od cywilizacji i będziesz rąbać drewno. Skoro bierzesz heroinę to jesteś wampirem wysysającym życie ze społeczeństwa. "

Muzyk nie zastanawiałby się także nad tym czy wprowadzenie kary śmierci jest potrzebne:

"

Czy wierzę w karę śmierci? Żebyście ku*wa wiedzieli, że tak, ale to niehumanitarne jak do tego podchodzimy. Róbmy to tak, jak Chińczycy. Śpisz w koi i strzał w łeb. To bardziej humanitarne. "

Radykalne środki. Tylko o takich myśli Simmons. Zero półśrodków. Muzyk zajął również stanowisko dotyczące terrorystów i... jest nad wyraz liberalne. Basista Kiss uważa terroryzm za coś co po prostu przeminie - wnioskuje to na podstawie swojej wiedzy historycznej:

"

Ci ludzie to młodzi mężczyźni i kobiety, którzy są przekonani o słuszności swojego postępowania przez pryzmat religii. W czasie II wojny światowej całe kraje i miliony ludzi wyznawało ekstremalne światopoglądy. Japończycy popełniali samobójstwa. Teraz się ocknęli i są naszymi najbliższymi przyjaciółmi. Tak samo Niemcy. To co się teraz dzieje też minie. "

Basista Kiss słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi. Wystarczy wspomnieć jego zdanie na temat śmierci Prince'a czy jego opinię na temat tego, że to fani doprowadzili do zniknięcia młodych kapel.

Zagłosowałbyś/zagłosowałabyś na Simmonsa?

Robert Skowronski
Tagi: Duperele Kiss Gene Simmons