18.08.2016 13:47

Gitarzysta Five Finger Death Punch dachował monster truckiem

Zoltan Bathory podzielił się efektownym wideo z wypadkiem swojego Knuckleheada. Na szczęście nic mu się nie stało.

Gitarzysta Five Finger Death Punch dachował monster truckiem
foto: kadr z wideo

Gitarzysta Five Finger Death Punch nie tylko występuje i nagrywa Jeremym Spencerem i spółką. Po godzinach zajmuje się także sztukami walki (których jest certyfikowanym instruktorem) oraz prowadzeniem pokaźnego monster trucka o nazwie Knucklehead. Wóz miał początkowo stanowić jedynie element pokazowy zespołu, lecz muzyk od razu zapałał chęcią dociśnięcie jego pedału gazu.

Mieliśmy okazję podziwiać już jego popisy na torze wewnątrz Knuckleheada, jednak podczas ostatniego występu w Salt Lake City jego zabawa zakończyła się wywróceniem monster trucka. Całość została uwieczniona na nagraniu, którym gitarzysta podzielił się w serwisach społecznościowych. Na szczęście tego typu wypadki to w tym świecie normalka i artyście nic się nie stało.

Zobaczcie to na własne oczy:

Na dowód dobrego samopoczucia i stanu zdrowia, Zoltan Bathory wyśmiał całą sytuację na Twitterze. W swoich wiadomościach poinformował, że zawinił element zawieszenia, co doprowadziło do efektownej wywrotki, jemu samemu nic się jednak nie stało i będzie żył. Zapewnił też, że to jego pierwszy wypadek w monster trucku - jest jednak przygotowany, że to dopiero początek i będzie ich więcej.

Gitarzysta Five Finger Death Punch dołączył do drużyny 2Xtreme Racing w maju 2014 roku. Jego oficjalny debiut za kierownicą Knuckleheada miał miejsce na WGAS Motorsport Flip Fest Monster Truck and Motocross Show w Kalifornii. W 2015 roku wziął udział w finałach Monster Jam w Las Vegas.

Tymczasem Five Finger Death Punch nadal promuje płytę „Got Your Six” z 2015 roku. W lipcu mogliśmy zobaczyć jego najnowszy klip zrealizowany do utworu „I Apologize”. Zespół pojawił się również w Polsce na scenie Jarocin Festiwal 2016.

Jakub Gańko
Tagi: Duperele Five Finger Death Punch