05.07.2016 15:56

Google pomoże Ci w komponowaniu

Szukasz inspiracji do tworzenia nowych kompozycji? Zestaw narzędzi muzycznych firmy Google może okazać Ci się pomocny.

Google pomoże Ci w komponowaniu
foto: kadr z wideo + materiały prasowe + Bóg Pejnta

Jeśli arpeggiatory kojarzą Ci się tylko z syntezatorami, wynalazek udostępniony w ramach Chrome Music Lab może nieco zmienić Twój sposób myślenia. Kolorowa zabawka robi pozytywne wrażenie już na pierwszy rzut oka, a gdy zaczniemy na niej sprawdzać współbrzmienia dołączających dźwięków w akordzie, może okazać się całkiem przydatnym narzędziem przy komponowaniu nowych utworów.

Arpeggiator sprawdza się szczególnie dobrze przy użyciu koła kwintowego, czyli zbioru wszystkich tonacji, w którym litery na zewnątrz oznaczają skalę durową, zaś wewnątrz - molową:

Circle_of_5ths_hires

Wpierw wybieramy literę ze skali durowej (na zewnątrz), wokół której rysujemy okrąg, który obejmie też dźwięki po lewej i po prawej stronie. W ten sposób otrzymamy zbiór obejmujący obie skale - a więc też z molowej - z którego możemy w prosty sposób stworzyć naturalnie brzmiącą progresję w dowolnej tonacji.

Efekty tej metody możemy teraz błyskawicznie sprawdzić dzięki narzędziu Google. Jeśli dana harmonia nie przypadnie nam do gustu, kilka kliknięć może wywrócić ją do góry nogami. Kiedy już poczujemy, że znaleźliśmy to, co nam naprawdę w duszy gra, nic nie stoi na przeszkodzie, by sięgnąć po gitarę, wypróbować dźwięki w praniu i dopracować nasza kompozycję.

Ale to nie wszystko, co ma w zanadrzu dla młodych kompozytorów gigant z Mountain View. W ramach Chrome Music Lab znajdziemy też wiele innych, interesujących narzędzi, które pozwalają na dźwiękowe eksperymenty. Dla przykładu w zakładce „Rytm” możemy eksperymentować z brzmieniami w różnych tempach, mając do dyspozycji taktownik, werbel i talerz perkusyjny.

Strona umożliwia nam również ćwiczenie akordów na specjalnej klawiaturze czy tworzenie melodii z prostych w obsłudze klocków dzięki narzędziu „Melody Maker”. Jeszcze łatwiej komponować... rysując w podstronie „Kandinsky”, nawiązującej do rosyjskiego malarza. Jedna z najciekawszych zabawek - w polskiej wersji niejasno podpisana „Kręcąca się ikona głosu” - pozwala nagrać krótki fragment i bawić się jego tempem oraz wysokością dźwięku w bardzo łatwy sposób.

Jak widać firma Google nie tylko nas wszystkich bez przerwy inwigiluje, lecz także potrafi od czasu do czasu udostępnić ciekawe eksperymenty - pomocne choćby muzykom. Zakładamy, że nawet jeśli wyśledzi kawałek, w którego powstaniu nam pomogą, przynajmniej znajdziemy go od razu w narzędziu „Moja aktywność”. Byle tylko potem nie szkoliła nim swojej Sztucznej Inteligencji...

Jak się bawicie w Chrome Music Lab?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele