11.10.2016 10:05

„Heart Of Steel” Manowar w wykonaniu dziecięcego chóru

Dzieci z serbskiej podstawówki chóralnie zaśpiewały rzewną balladę muskularnych wojowników z Manowar. Mamy nagranie z tego niecodziennego występu.

„Heart Of Steel” Manowar w wykonaniu dziecięcego chóru
foto: kadr z wideo + Hrabia Painta

„Inne kapele grają, Manowar zabija” - to motto zespołu, który od przeszło trzech dekad raczy fanów heavy metalu swoimi utworami, przepełnionymi podniosłym wokalem, rykiem motocykli, szczękiem zroszonych krwią mieczy, niecierpliwymi jękami niewiast i kuriozalnymi solami na basie. Szczęśliwie amerykańska formacja nie zwykła zapominać o podstawowym składniku solidnego heavy metalu, jakim są melodyjne, przebojowe riffy i bitewne rytmy perkusji. Dzięki takiej mieszance, wspartej niecodziennym wizerunkiem, obok muzyki Manowar nie da przejść się obojętnie. Obok ich zdjęć i teledysków zresztą też.

Prawdopodobnie każdy słyszał o tej kapeli - aspirują przecież do geniuszu Ryszarda Wagnera i grają „głośniej niż piekło”. Toteż poznać ich można choćby przypadkiem, słysząc zza ściany muzykę długowłosego sąsiada, a z Manowar jest tak, że nikt go cicho nie słucha - satysfakcja z wznoszenia pięści ku niebu skandując jeden ze szlagierowych okrzyków jest wtedy znacznie mniejsza. Dodatkowo, tym trudniej odnaleźć wtedy w tłumie niewiernych innych „braci stali”, z którymi można by napić się miodu wznosząc toast z wikińskim rogiem w dłoni.

Do wykonania najsłynniejszej ballady z repertuaru Manowar - utworu, który usłyszymy na każdym ich koncercie - skusiła się szkoła podstawowa imienia powieściopisarza Ivo Andrića ze stolicy Serbii, Belgradu. W wykonaniu tego oryginalnego, szczytnego i chwalebnego pomysłu uczestniczy nie tylko chór kilkadziesięciorga dzieci - w ramach podkładu wśród instrumentów usłyszymy fortepian, dwie gitary, cajon (skrzynię), darbukę czy gruchawki. Rolę dyrygenta w tym szacownym przedsięwzięciu pełni niejaka Jovana Obradović. Trzeba przyznać, że stanęła na wysokości zadania.

Wersja wykonywana przez dziecięcy chór nawiązuje do najspokojniejszych wykonań „Heart of Steel”, odgrywanych na żywo z orkiestrą. Jest to odbiciem przepełnionej bólem duszy wojownika, który dopiero w spotkaniu ze śmiercią znajduje czas na refleksję nad życiem. Na zwątpienie nie ma jednak miejsca - idee, za które bohater oddał życie nie odejdą w zapomnienie nawet po jego odejściu - toteż ostatnim tchem nakazuje on, by nigdy nie zaprzestawać walki o lepsze jutro:

"

Wstań i walcz. Żyj, jak dyktuje serce. Zawsze jest kolejna szansa. Nie boję się umrzeć. Stań i walcz. Powiedz, co czujesz. Zrodzony z sercem ze stali. "

Czy Was również urzekło niewinne wykonanie tego utworu z repertuaru potężnego Manowar?

Maciej Daszuta
Tagi: Duperele Manowar