02.11.2016 09:18

„Highway to Hell” AC/DC w rytmie polki

Myśleliście, że w temacie coverowania „Highway to Hell” nie da się już wymyślić nic nowego? Posłuchajcie, co zrobił z nim ten niemiecki zespół...

„Highway to Hell” AC/DC w rytmie polki
foto: kadr z wideo

Polka kojarzy się z rodzimymi tańcami ludowymi nie tylko ze względu na samą nazwę. Choć wielu badaczy przychyla się do teorii o czeskim pochodzeniu tego tańca, już od XIX wieku wiąże się go m.in. z Podhalem, a dużą popularność zdobył też w Niemczech czy we Włoszech, gdzie przyczynił się do rozwoju tanga.

Dotąd jeden z największych przebojów AC/DC można było kojarzyć z zupełnie innymi krainami geograficznymi w Polsce - nie bez powodu wspominano już niejednokrotnie o „autostradzie na Hel”. Tym razem płonąca trasa zabierze nas właśnie w okolice Podhala, a wszystko to w rytm szalonego coveru, jakiego jeszcze nie słyszeliście.

To za sprawą niemieckiego zespołu The Heimatdamisch, który już wcześniej zajął się przerobieniem m.in. „Poker Face” Lady Gagi. Teraz jego wybór padł na ponadczasowy szlagier hard rocka, który chyba w każdej możliwej wersji utrzyma swój wysoki poziom - nawet jak najbardziej odstającej od pierwowzoru.

Oktet zachował ducha oryginału - co szczególnie widać w rockowym wykonaniu gitarzystki - dodając jednocześnie tak pozornie niepasujące do tego utworu elementy jak sekcja dęta czy... akordeon. To jednak wciąż stary, dobry „Highway to Hell”, który nie stracił nic ze swojej zabójczej przebojowości.

Posłuchajcie sami:

Orkiestrę dętą mogliśmy już usłyszeć na „autostradzie na Hel” dzięki wykonaniu grupy Heavy Hoempa. Klasyczny kawałek był wykonywany również na banjo. Dzięki Jaredowi Dinesowi mogliśmy się także przekonać, jak brzmiałaby twórczość AC/DC z metalową perkusją. Prawdopodobnie każda z tych wersji porwałaby do rockowego szaleństwa najstarszą fankę zespołu.

Co sądzicie o takim wykonaniu „Highway to Hell”?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele AcDc