14.01.2016 14:10

Jak Lemmy oceniał swoich kolegów po fachu?

Czytając odkopany przez Metal Sludge wywiad z liderem Motorhead z marca 2001 roku, można tylko uśmiechnąć się pod nosem i przyznać „cały Lemmy”. Zobaczcie, co sądził o takich wokalistach jak Ozzy Osbourne, James Hetfield czy Bruce Dickinson.

Jak Lemmy oceniał swoich kolegów po fachu?
foto: Mark Marek, CC BY-SA 3.0

Lemmy Kilmister odszedł od nas 28 grudnia 2015 roku. Fani nie ustają w wymyślaniu kolejnych sposobów na upamiętnienie jego dokonań. Imieniem muzyka nazwano już jego ulubionego drinka, trwa też akcja związana z wprowadzeniem go do tablicy Mendelejewa.

W międzyczasie możemy sobie wciąż zapuszczać płyty Motorhead, czy poczytać chociażby oficjalną autobiografię Lemmy'go. Tym razem polecamy jednak zagłębić się w lekturę wywiadu, którego udzielił w marcu 2001 roku. To doskonała piguła jego poczucia humoru, stylu bycia i pozamuzycznych przemyśleń. Wybraliśmy dla Was najciekawsze fragmenty.

W jednym z pierwszych pytań dziennikarz pragnął od razu wyjaśnić kwestię brodawek na jego twarzy, które znamy już z wykonania „Ace of Spades”. Lemmy z rozbrajającą szczerością przyznał, że to znamiona, które go gówno obchodzą, dlatego nawet nie próbował się ich pozbyć - do tego sprawiały, że wzbudzał większe zainteresowanie.

Wokalista Motorhead nie tylko przyznał, że przez ponad 20 lat w trasie „największymi ku*asami, jakich spotkał”, byli muzycy WASP, lecz także skusił się na ocenienie znanych wokalistów rockowych i metalowych. Przyjął do tego skalę od 1 do 10, gdzie 1 oznaczało, że muzyk brzmi jak z brudną skarpetą w ustach, zaś 10 - bycie jednym z trzech tenorów.

  • James Hetfield (Metallica) = 7/10
  • Bret Michaels (Poison) = 4/10
  • Phil Anselmo (Pantera, Down) = 2/10
  • Vince Neil (Motley Crue) = 3/10
  • Jani Lane (Warrant) = 6/10
  • Peter Steele (Type O Negative) = 5/10
  • Geoff Tate (Queensryche) = 10/10
  • Bruce Dickinson (Iron Maiden) = 8/10
  • Kid Rock = 1/10
  • Ozzy Osbourne = 9/10

Wspominając najgorsze chwile z Motorhead, wokalista wymienił nominację do Grammy, nagrodę Kerrang, odejście Philthy'ego i ostatni list od Wurzela. O wiele lepsze wspomnienia wiążą się u niego z Ozzym Osbournem...

"

Znaleźliśmy go jak zasnął na twarzy, bez spodni, z wypiętym tyłkiem. Ocaliliśmy go. "

Lemmy został też poproszony o dokonanie kilku trudnych wyborów. Spomiędzy Iron Maiden i Judas Priest wskazał załogę Steve'a Harrisa, ponieważ jest szybsza. Nie potrafił wybrać między piciem a paleniem, ponieważ uwielbiał obie te czynności. Mając do wyboru Geddy'ego Lee bądź Tommy'ego Lee zdecydował się na tego drugiego, ponieważ nie śpiewa. Gdy spytano go, czy woli Hitlera, czy Musoliniego - wskazał przywódcę III Rzeszy.

Poruszona została też historyczna kwestia Metalliki pozywającej Napstera. Lemmy skwitował ją krótko:

"

Dobrze. Każdy powinien zrobić to samo. Kradzież to kradzież. "

Lider Motorhead to jednak nie tylko muzyka, alkohole i II wojna światowa, ale też oczywiście kobiety. Zapytany o swoje doświadczenia z Króliczkami Playboya, Kociakami Penthouse'u i gwiazdami porno, przyznał się, że spał z przedstawicielkami wszystkich trzech kategorii.

A jakie są Wasze najważniejsze wspomnienia związane z Lemmym?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele Motorhead Lemmy Kilmister