01.04.2016 12:34

Jak brzmi Slayer w wersji akustycznej?

A gdyby tak spuścić nieco mocy z dorobku legendy thrash metalu? Posłuchajcie jak brzmiałby Slayer... kurczę.

Jak brzmi Slayer w wersji akustycznej?
foto: kadr z wideo

...bo o ostrzejszych słowach - ani tym bardziej brzmieniach - nie może być przy tym wykonaniu mowy. YouTuber Christophe Deremy postanowił sprawdzić, jak kompozycje Jeffa Hannemana i Kerry'ego Kinga sprawdziłyby się w lżejszych, akustycznych wersjach. Myślicie, że mają prawo się obronić?

Muzyk wziął na warsztat przede wszystkim pierwszy i ostatni kawałek z najsłynniejszej płyty grupy, „Reign in Blood” z 1986 roku. Trzeba przyznać, że „Angel of Death” i „Raining Blood” w jego wykonaniu brzmią całkiem intrygująco i zachowały swój pierwotny, energiczny charakter. A przecież niewiele jest już nas w stanie zdziwić - w końcu słyszeliśmy covery tych utworów zrobione przez Tori Amos, Apocalypticę i japońskiego beatboxera, Dokakę, nie wspominając o wersji babskiej i pierdmetalowej.

Oto jak te kawałki zinterpretował Deremy:

Ale to jeszcze nie wszystko - na fali powodzenia poprzednich coverów, YouTuber postanowił sięgnąć również po wydany cztery lata później krążek „Seasons in the Abyss”. Akustycznego przearanżowania doczekały się znowu pierwszy i ostatni kawałek, czyli w tym wypadku „War Ensemble” i numer tytułowy. Christophe Deremy kolejny raz udowodnił, że potrafi z wyjątkową prędkością przebierać po gryfie - mimo że akustycznym!

Francuski muzyk ma również na koncie podobne wersje utworów Metalliki, Iron Maiden, Nirvany, AC/DC czy Pantery - polecamy przejrzeć cały jego kanał.

Granie cięższych, rozbudowanych aranżacyjnie utworów w akustycznej wersji to żaden nowy pomysł - niegdyś popularną modę uczyniła z niego stacja MTV ze swoim słynnym cyklem „Unplugged”. Do dziś rockowi i metalowi artyści, jak choćby Ghost czy In Flames, chętnie sięgają po tę formułę. Na oficjalne wydawnictwo tego typu od Slayera raczej nie mamy co liczyć, dobrze więc, że przynajmniej fani wzięli sprawy w swoje ręce. Zawsze pozostaje nam jeszcze wersja disneymetalowa...

Slayer akustycznie nadal daje radę?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele Slayer