18.01.2016 11:15

Jak brzmi najszybsze solo gitarowe świata?

Slash? Eddie Van Halen? Steve Vai? Wszyscy to cienkie bolki. Ten gitarzysta pokazał, co to naprawdę znaczy szybka gra.

Jak brzmi najszybsze solo gitarowe świata?
foto: kadr z wideo

Gdy Nikołaj Rimski-Korsakow przygotowywał operę „Bajka o carze Sałtanie”, raczej nie mógł podejrzewać, że pochodzący z niej „Lot trzmiela” posłuży za materiał do bicia gitarowych rekordów świata. Utwór cieszy się pośród gitarzystów sporym powodzeniem i już wcześniej np. Joey DeMaio z Manowar przygotował jego basową wersję pod tytułem „Sting of the Bumblebee”.

Tak brzmiał ten utwór na płycie „Kings of Metal” z 1988 roku:

To jednak nic w porównaniu do tego, co pokazał niejaki Nirvana B. Pochodzący z niewielkiego miasteczka Mussoorie w Indiach muzyk postanowił zagrać tę kompozycję z prędkością godną nie tyle trzmiela, co przynajmniej jerzyka czy sokoła wędrownego. Rozpoczyna jeszcze w miarę sensownie przy 170 uderzeniach na minutę, szybko jednak rozkręca się do 300, przyspiesza do 800, aby ostatecznie osiągnąć tempo 1600 BPM!

Jak to w ogóle fizycznie możliwe? Może trzeba urodzić się w okolicach Himalajów. Być może panuje tam jakaś specjalna atmosfera, która pozwala mu osiągnąć takie wyniki. Może nawiedził go istny demon prędkości albo ser himalajskich kóz ma jakieś specjalne właściwości, z których nie zdajemy sobie sprawy.

A może po prostu to jedna wielka podpucha i gitarzysta dzielący imię z zespołem Kurta Cobaina wcale nie gra tak szybko? Taki stan rzeczy ma teoretycznie wykluczać tykający przez całe nagranie zegar oraz kręcący się w tle mężczyzna.

Oceńcie sami, oglądając to na własne oczy:

Jeśli to dla Was za mało, zobaczcie szalone gitarowe solo w kościele. Sporo ma też do zaoferowania Jared Dines ze swoimi 10 sposobami na gitarowe solówki.

Jak Wam się podoba najszybsza gitarowa solówka na świecie?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele