27.10.2016 15:09

Jak brzmiałby „The Final Countdown” na Dzikim Zachodzie?

A gdyby Europe wychowywał się westernach i zamiast bujnych natapirowanych włosów wybierał kowbojskie kapelusze? Najpopularniejszy hit zespołu prezentowałby się zupełnie inaczej...

Jak brzmiałby „The Final Countdown” na Dzikim Zachodzie?
foto: kadr z wideo

Niektórzy żartują, że Europe to zespół jednego utworu, ale za to jakiego! Nie ma chyba nikogo, kto nie kojarzyłby hitu „The Final Countdown”, bo choć pochodzi z 1986 roku, to po dziś można go usłyszeć w radiu.

Utwór stał się również hitem karaoke, a w odmętach internetu można znaleźć mnóstwo coverów tego kawałka i to niekoniecznie dobrych. Dla odważnych proponujemy nasze zestawienie 10 najgorszych wersji „The Final Countdown”. Jeśli jednak jesteście sztywniakami i wolicie profesjonalnie brzmiące covery to również mamy coś dla Was.

YouTuber Steve Onotera odpowiedzialny za kanał samuraiguitarist ma na swoim koncie chociażby wersję „Bicycle Race” Queen zagrany na rowerze. Teraz muzyk wziął się za Europe i jego nieśmiertelny przebój. Co gdyby „The Final Countdown” nie stworzyli zimni Szwedzi, a gorący mieszkaniec Dzikiego Zachodu?

Nastrojowa gitarka, charakterystyczne gwizdanie i klimat jak z filmów z Clintem Eastwoodem. Zresztą przekonajcie się sami:

Taka alternatywna wersja brzmi całkiem przyzwoicie i nadawałaby się jako ścieżka dźwiękowa do westernu, chociażby do „Nienawistnej ósemki” Quentina Tarantino. Temat Dzikiego Zachodu nadal jest na czasie o czym świadczy chociażby zwiastun Red Dead Redemption 2.

Jeśli natomiast chodzi o YouTubera to ma on również na swoim koncie motyw z gry Tetris zagrany na gitarze. Czekamy, co też nowego wymyśli w najbliższym czasie.

Jak oceniacie cover „The Final Countdown”?

Aleksandra Degórska
Tagi: Duperele Europe