31.07.2016 18:40

Jak było na pokładzie Ed Force One podczas trasy koncertowej?

Brytyjska legenda heavy metalu wybrała się w trwającą jeszcze trasę koncertową samolotem Ed Force One. Zespół udostępnił wideo, w którym możemy zobaczyć, jak przebiegała ta podróż.

Jak było na pokładzie Ed Force One podczas trasy koncertowej?
foto: kadr z wideo

Światowa trasa, w którą wyruszył Iron Maiden, aby promować krążek „The Book of Souls” wystartowała 24 lutego 2016 roku. Na mapie zespołu zostały do odwiedzenia jeszcze dwa miejsca Luksemburg (2 sierpnia 2016) i festiwal Wacken (4 sierpnia 2016) - ostatni z wymienionych koncertów będzie transmitowany na żywo. Formacja przez te kilka miesięcy nie podróżowała byle czym, bo Boeingiem 747-400 Jumbo Jet, za sterami którego zasiadł Bruce Dickinson.

Choć w Chile w marcu 2016 roku samolot Iron Maiden miał wypadek, to jednak jego pilot uważa, że jest to niesamowita maszyna i ciężko będzie ją kiedykolwiek przebić. „Królowa przestworzy”, bo tak Boeinga określa Bruce Dickinson, była w stanie pomieścić nie tylko członków kapeli, ale też zespół technicznych oraz 12 ton sprzętu (maksymalny udźwig to jednak 391 ton).

Maszyna przemierzyła 6 kontynentów, odwiedzając 45 miast, pokonując w powietrzu 123 tysiące kilometrów. Najdłuższy lot trwał 11 godzin i 24 minuty. W zaprezentowanym wideo przedstawiona nam została załoga Ed Force One -stewardessy i stewardzi. Mają oni bardzo dobrą opinię na temat Bruce'a Dickinsona:

"

To prawdziwy profesjonalista, jest osobą, z którą chce się latać, m.in. dlatego, że jest bardzo otwarty w stosunku do załogi. W ogóle wszyscy traktujemy się tu jak rodzina. Uwielbiam tu być, ale nie byłoby tu tak wyjątkowo, gdyby nie Bruce. "

Ostatni lot Ed Force One odbył się do Göteborga w Szwecji, a było to 15 czerwca 2016 roku. Przez resztę europejskich koncertów Iron Maiden poruszał się już po ziemi, tradycyjnie przemierzając szosy autokarami. Jednak sławetny Boeing 747-400 Jumbo Jet był na tyle dużą atrakcją dla kapeli, że postanowiła ona podzielić się retrospekcyjnym wideo, w którym zebrano różne fotografie Ed Force One czy wypowiedzi Dickinsona. Możemy też poznać specyfikację techniczną maszyny, zobaczyć moment startu oraz lądowania i przyjrzeć się kabinie pilota:

Wokalista zespołu nie mógł się powstrzymać od zachwytów nad Boeingem. Obserwując jego przestronne wnętrze, pełne motywów związanych z Iron Maiden, i rządki siedzeń wyposażonych w najwyższej klasy udogodnienia, trudno mu się dziwić.

"

Ta maszyna pozwala nam odbyć podróże po całej Europie i przemieszczać się między kontynentami. To nasz wehikuł czasu, można nawet powiedzieć, że latający dywan. Wszystko dla 16 tysięcy ludzi, którzy kupili bilet, by zobaczyć nasz zespół. "

Iron Maiden doskonale zdaje sobie sprawę, jak bardzo jego fani kochają Ed Force One, dlatego przygotowuje już m.in. we współpracy z firmą Revell specjalny model swojego Jumbo Jeta.

Widzieliście Ed Force One na żywo?

Robert Skowronski
Tagi: Iron Maiden Duperele