04.03.2016 15:42

Jak zagrać na gitarze za pomocą koła i elektronarzędzi?

Człowiek orkiestra? Zobaczcie, na jaki zdumiewający pomysł wpadł pewien muzyk.

Jak zagrać na gitarze za pomocą koła i elektronarzędzi?
foto: kadr z wideo

Nic w przyrodzie nie ginie. Każdy przedmiot, który wydawałby się, że jest zupełnie niepotrzebny może otrzymać nowe życie jeśli tylko trochę ruszy się makówką. Deskorolki, śmieci czy stare pudełka po cygarach można użyć jako budulec nowego instrumentu. 

W zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby stworzyć jakiś dziwaczny sprzęt, który udoskonali naszą grę na gitarze. Jeżeli szukacie inspiracji, to prezentujemy Wam faceta, który skonstruował dziwne „coś”, dzięki czemu muzykowanie nabiera zupełnie innego wymiaru.

Pete O'Connell wymyślił urządzenie nazywając je Rhysonic Wheel i choć przypomina kołowrotek, to nie ma nic wspólnego z bajką o Śpiącej Królewnie. Konstrukcja została zbudowana z koła od roweru i elektronarzędzi. Zasada jest bardzo prosta - do obracającej się części przymocowane są elementy, które uderzają w gitarę.

Zobaczcie, jak można zagrać przy pomocy tego dziwactwa:

Jak widać multitasking jest w cenie. Muzyk gra na gitarze, ciągle eksperymentując z brzmieniem za sprawą obracającego się koła, jedną nogą wystukuje rytm i jeszcze śpiewa. Nie potrzeba kumpli, by założyć kapelę, bo sam w pojedynkę możesz zagrać tak, że innym szczęka opadnie.

Jak w ogóle konstruktor wpadł na taki pomysł? Okazuje się, że wszystko zaczęło się dawno temu:

"

Pamiętam, jak byłem dzieckiem, jeździłem na rowerze i przymocowałem spinką karty z hokeistami z przodu do widelca rowerowego. Myślałem wtedy, że ten dźwięk w ramieniu koła jest fajny. To sprawiło, że zacząłem myśleć, by zastosować koło od roweru jako muzyczny instrument. "

Pomysł kiełkował przez kilka lat, aż w końcu artysta zrealizował swoje marzenie:

"

Potem miałem wyraźny obraz w swojej głowie, jak gram na placu Dam w Amsterdamie na rowerze, gdzie tylne koło jest podparte, a ja pedałuję i koło uderza w perkusję czy coś innego. Od tego momentu przez ostatnie lata, po wielu nocach i nieudanych próbach w pracowni, powstało Rhysonic Wheel. "

Marzenie w końcu się ziściło i konstruktor muzykuje sobie tu i ówdzie zadziwiając widzów niespotykanym sprzętem muzycznym:

Pete O'Connell dołącza do grona zwariowanych muzyków, którzy potrafią robić kilka rzeczy naraz. Co powiecie na gitarową grę w koszykówkę czy na jednoczesne granie na gitarze i jazdę na deskorolce? Nigdy nie mów nigdy, nie wiadomo bowiem czy właśnie gdzieś na drugim końcu świata jakiś artysta nie wpadł na kolejny pokręcony pomysł.

Jak oceniacie Rhysonic Wheel?

Aleksandra Degórska
Tagi: Duperele