23.02.2017 12:11

Jak zdenerwować obsługę w sklepie muzycznym?

Sposób jest banalnie prosty - nie ma nic gorszego od monotonnego powtarzania pierwszego taktu znanego przeboju, czy pomylenie tonacji.

Jak zdenerwować obsługę w sklepie muzycznym?
foto: kadr z wideo

Obsługa w jakimkolwiek sklepie powinna być miła i pomocna, uśmiechać się szeroko i kompetentnie doradzać w kwestii zakupów. Rzeczywistość jednak często wygląda inaczej i momentami człowiek ma wrażenie, że popełnił jakieś przestępstwo w momencie, gdy tylko wszedł do pomieszczenia.

Co robić, gdy przychodzisz do sklepu muzycznego, a obsługa zamiast pomóc Ci z doborem odpowiedniej gitary tylko burczy coś pod nosem i patrzy nerwowo na zegarek odliczając minuty do zamknięcia? Zemsta jest słodka i łatwo można się odgryźć. Trzeba jedynie powtórzyć to, co zrobił pewien YouTuber.

Wystarczy grać cały czas 2 pierwsze takty „Nothing else Matters”, a gdy w końcu będziesz chciał zagrać dalszą część to zaczniesz okrutnie fałszować. Dobrą opcją jest granie riffu ze „Smoke on the Water” na strunie G, nieodpowiednie harmonie w „Sweet Child O'Mine” czy „Thunderstruck” zagrany tylko na jednym progu również powoduje, że więdną uszy. Wciąż ten sam żmudny riff bluesowy mocno irytuje, jak również fakt, że leworęczna osoba weźmie gitarę dla praworęcznych i zacznie na niej grać.

A na koniec trzeba jeszcze rozstroić gitarę:

Mina osoby, która wszystko to słyszy na pewno sprawi dużo satysfakcji, w końcu jakoś trzeba się odgryźć za niemile traktowanie. Nie ma nic gorszego od znanych klasyków, które ktoś zagra w nieodpowiedni sposób.

Zresztą inny YouTuber odegrał w jednym nagraniu 8 utworów znienawidzonych przez sprzedawców gitar - oczywiście są to takie kawałki, ja m.in. „Smoke On The Water”, „Smells Like a Teen Spirit” czy „Stairway to Heaven”.

A Wy jakie utwory gracie w sklepach muzycznych?

Aleksandra Degórska
Tagi: Duperele