11.12.2018 10:39

Jared Leto przerwał koncert, żeby zwrócić uwagę agresywnym ochroniarzom

Podczas jednego z koncertów 30 Second to Mars, Jared Leto zauważył skandaliczne zachowanie ochrony. Postanowił stanąć w obronie fanów i przerwał występ.

Jared Leto
foto: Romana Makówka/Antyradio.pl

Ochrona, szczególnie na dużych koncertach jest niezbędna, zarówno aby strzec bezpieczeństwa bawiących się pod sceną, jak i gwiazd. Dzięki temu sytuacje burd, pobić i awantur, jak na tak duże skupiska ludzi, zdarzają się bardzo rzadko, a ukryte pokłady agresji zwykle ujawniają się już po opuszczeniu miejsca koncertu, jak było w przypadku ostatnich wydarzeń w Progresji. Niestety wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i niestosowne zachowania nie zawsze stoją po stronie publiki. Często władzy na koncertach nadużywa ochrona, która powinna przecież sprawiać, że czujemy się bezpieczni.

Jared Leto przerwał koncert przez zachowanie ochrony

6 grudnia 2018 roku na koncercie 30 Second to Mars, lider grupy Jared Leto tradycyjnie zaprosił na scenę swoich fanów, na co zbyt nadgorliwie zareagowała ochrona. Uznał, że ich zachowanie jest niedopuszczalne i przerwał koncert, żeby zwrócić im uwagę ze sceny: 

"

Zostawcie tego chłopaka. Nie musicie go wyprowadzać. Dzisiaj jesteście zbyt agresywni. Nie eskalujcie problemu, siedmiu facetów na jednego chłopaka to już gruba przesada. "

Leto nie ukrywał swojego oburzenia. Stwierdził, że to nie pierwszy raz, kiedy spotyka się z taką sytuacją.

"

Zawsze, kiedy masz za dużo ochrony w jednym budynku, zaczynają się problemy. Zawsze. "

Jeden z fanów udostępnił post na swoim Instagramie, gdzie opisał, jak został potraktowany przez ochronę na kalifornijskim koncercie, kiedy próbował zejść ze schodów. Napisał, że czuł się jak przestępca, musiał trzymać ręce w górze, a ochrona świeciła mu latarkami prosto w twarz. Nie obyło się też bez agresji i krzyków. Wszystko przez to, że nie mógł się cofnąć na górę, bo na schodach stworzył się zator. Chłopak opisał również sytuację, w której rzekomo ochroniarz pobił 17-latka, który próbował znaleźć swoich rodziców. Rzucił go na ziemię, kopał, a nawet oblał piwem.

Joanna Chojnacka