06.07.2016 14:28

Kawia domowa udowodniła, żeby nie pić kawy po koncertach

W jaki sposób mała czarna zagraża Waszym uszom? Pokazały to najnowsze badania z wykorzystaniem sympatycznych gryzoni.

Kawia domowa udowodniła, żeby nie pić kawy po koncertach
foto: Vladimir, CC BY-SA 2.0 + pixabay + Bóg Pejnta

Może i kofeina nie jest najmocniejszym środkiem psychoaktywnym, ale tak jak wszystkie używki: zdecydowanie nie jest dla wszystkich. Przekonywał o tym już Beavis z popularnej w latach 90. kreskówki MTV, który po wypiciu filiżanki kawy zamieniał się w The Great Cornholio i rozpoczynał poszukiwania papieru toaletowego oraz szykował wędrówkę ludów nad jezioro Titicaca. Naukowcy udowodnili, że również miłośnicy koncertów powinni uważać.

Najnowsze wyniki badań przeprowadzonych w McGill University Auditory Sciences Laboratory opublikowane na łamach prestiżowego miesięcznika medycznego „JAMA Otolaryngology–Head & Neck Surgery” pokazały, że narządy słuchowe dochodzą do siebie znaczniej wolniej po doświadczeniu głośnych dźwięków, jeśli spożywamy kofeinę. Nie spodziewaliście się? Kawie domowe najwyraźniej też nie.

To właśnie te sympatyczne zwierzątka, znane jeszcze do niedawna jako świnki morskie, posłużyły za obiekty eksperymentu. Naukowcy podzielili 24 samice na trzy grupy, a każdą z nich poddawano odpowiednio głośnej muzyce (110 decybeli), kofeinie oraz obu czynnikom jednocześnie. Badanie potrwało 15 dni. Grupa „kawowa” dostawała codziennie porcję stymulantu, a muzykę puszczano pierwszego i ósmego dnia przez godzinę.

Wyniki wykazały, że grupa, która była narażona tylko na głośne dźwięki, po kilku dniach w pełni odzyskiwała słuch bez żadnego problemu. Jednakże u kawii częstowanych jednocześnie kofeiną, słuch powracał w znacznie wolniejszym tempie. Dr Faisal Zawawi skomentował wyniki w następujący sposób:

"

Kiedy narażamy ucho na głośną muzykę, przez jakiś czas możemy mieć pogorszony słuch, co bywa nazywane tymczasowym przesunięciem progu słyszalności. Na ogół stan ten ustępuje w ciągu pierwszych 72 godzin po jego wystąpieniu. Jednak jeśli objawy występują dłużej, szkody mogą okazać się trwałe. "

Krótko mówiąc: po głośnym koncercie lepiej wziąć sobie dzień wolnego i solidnie wypocząć, niż forsować się i rozbudzać na siłę kawą. Nasz słuch będzie nam za to z pewnością wdzięczny. A kawy napijemy się innego dnia.

Pijecie kawę dzień po koncercie?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele