05.05.2016 12:30

King Diamond: Moje życie seksualne jest teraz fantastyczne

Duński wokalista podzielił się swoim obecnym stanem zdrowia. Czy poważna operacja z 2010 roku wpłynęła na jego życie (nie tylko seksualne)?

King Diamond: Moje życie seksualne jest teraz fantastyczne
foto: Romana Makówka / Antyradio.pl

King Diamond nie spieszy się z przygotowaniem następcy „Give Me Your Soul...Please” z 2007 roku. Choć gitarzysta Andy LaRocque zapowiadał już w pełni na poważnie prace nad nowym materiałem, wciąż nie poznaliśmy żadnego ich efektu i możemy tylko nadal oczekiwać na koncertowe DVD z pełnym wykonaniem słynnego albumu „Abigail”.

Co przez te wszystkie lata robił duński muzyk? Świeży wywiad, którego udzielił, rzuca nowe światło na potencjalne rozwiązanie tej zagadki. W grudniu 2010 roku King Diamond przeszedł poważną operację na otwartym sercu, która zakończyła się dla niego wszczepieniem trzech bypassów. Jak to wydarzenie wpłynęło na jego egzystencję?

"

Prowadzę teraz o wiele zdrowszy tryb życia. Rzuciłem palenie po tej panice z moim sercem, żona trzyma mnie krótko na rygorystycznej diecie, której się w pełni podporządkowałem. Sami lekarze są pod dużym wrażeniem, jak zdrowym człowiekiem się stałem. Szczerze, myślę, że nigdy nie prowadziłem zdrowszego życia. "

Nie ma się co dziwić, że po tak skomplikowanym zabiegu muzyk musiał nieco zwolnić. Nowy styl życia przyniósł mu mnóstwo dobrego, za co po części odpowiedzialna jest również jego żona, 28 lat młodsza od niego węgierska wokalistka Livia Zita.

"

Odkąd postarałem się żyć zdrowiej, mój głos uległ znacznej poprawie. Mogę teraz trafiać w dźwięki, które ledwo osiągałem, nawet jak byłem młodszy! Jeśli chodzi o moje życie seksualne, jest teraz fantastyczne. I wcale nie mówię tego tylko dlatego, że moja żona siedzi obok! "

Pozostaje się cieszyć, że muzyk doszedł do zdrowia, doprowadził swoje życie do porządku i zdaje się z niego w pełni korzystać na każdym kroku. Tym bardziej, że gdy w 2014 roku opowiadał o swoich pooperacyjnych przejściach, w wyobraźni rysowały się obrazy rodem z teledysku „One” Metalliki. King Diamond leżał w szpitalnym łóżku, widząc tylko czerń i biel i mając wrażenie, że zaraz zakrztusi się na śmierć.

"

To przez rurkę do oddychania, to było najgorsze uczucie w moim życiu. Miałem im dać znać dopiero, gdy poczuję, że będę mógł samodzielnie oddychać. Ale kiedy się obudziłem, nikogo nie było w pobliżu. Moja żona była obok, ale jej nie widziałem. Wpadłem w panikę, jakbym umierał, więc próbowałem wyciągnąć rurkę z ust. Dopiero wtedy żona mnie powstrzymała i zadzwoniła po pielęgniarki. Trzy mnie odwróciły w takiej pozycji, jak na filmach, w których kosmici robią na ludziach eksperymenty. Wszystko wciąż widziałem tylko w czerni i bieli. To było naprawdę dziwne. "

Muzyk dodał, że zamiast mu pomóc, pielęgniarki ostatecznie go przywiązały do łóżka. Nie miał żadnego sposobu na komunikację z nimi, ale gdyby tylko mógł, błagałby je o śmierć. Czy te przerażające przeżycia zainspirują go do nowego albumu? Tego nie wiemy, ale skoro jest w lepszej formie niż kiedykolwiek, pretekst do przystąpienia do nagrań byłby idealny.

theroom

A jak Wasze życie seksualne?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele King Diamond