06.12.2015 13:17

Lemmy: Mam dosyć pytań o to, kiedy umrę

Wokalista zespołu Motorhead denerwuje się, gdy ciągle jest pytany o swoje zdrowie. Lemmy twierdzi, że nie myśli o emeryturze.

Lemmy: Mam dosyć pytań o to, kiedy umrę
foto: BDG / Rex Features / East News

Muzyczny świat wystraszył się, gdy Motorhead był zmuszony odwołać kilka koncertów ze względu na złe samopoczucie wokalisty. Infekcja płuc nie pozwoliła Lemmy’emu dokończyć występu między innymi w Salt Lake City i Denver.

Wokalista przyznał, że od tego czasu jest bombardowany pytaniami o to, jak się czuje i czy przypadkiem nie przewiduje zakończenia muzycznej kariery.

"

Mam dość pie*dolonych pytań z cyklu: „Czy Ty umierasz?”. Mam się dobrze. Wychodzę i daję z siebie wszystko. "

Lemmy nie ukrywa, że nie zawsze sprawy nabierają takiego obrotu, jakiego by sobie życzył, nie oznacza to jednak modyfikacji jego zawodowych planów.

"

Miewam dobre i złe dni, ale ogólnie wszystko jest w porządku. Ostatnia trasa koncertowa po Stanach Zjednoczonych wyszła bardzo dobrze. "

Choć muzyk nieuchronnie zbliża się do siedemdziesiątki nie ma zamiaru przystopować.

"

Kiedy masz już te sześćdziesiąt lat, wszystko zaczyna się walić. Ludzie sądzą, że stawanie się coraz starszym facetem jest łatwe, ale nigdy nie myślą o tym w poprawny sposób. To jest szok. Ale prawda jest taka, że nie mam zamiaru się temu poddawać. "

Tak już jest. Lemmy twierdzi, że jest niezniszczalny, a ci, którzy w to nie wierzą, mają problem... Motorhead nie zwalnia tempa, a pośród licznych gadżetów sygnowanych nazwą zespołu pojawiają się alkohole: whisky, piwo, czy cydr.

Nie jest tak, że Kilmister o siebie nie dba… Wokalista twierdzi, że zaczął prowadzić zdrowy tryb życia – ograniczył się do palenia jednej paczki papierosów tygodniowo i zamienił Jacka Danielsa z Colą na wódkę z sokiem pomarańczowym.

Podoba Wam się takie podejście do życia?

Magda Słomka
Tagi: Duperele Motorhead Lemmy Kilmister