20.10.2016 13:34

Lemmy nadal żyje?

Kilmister świętym nie był i niektórzy uważają, że tak naprawdę nie umarł, bo podpisał wcześniej pakt z diabłem. Może rzeczywiście ma się dobrze, siedzi na Kanarach i śmieje się z nas wszystkich?

Lemmy nadal żyje?
foto: Richie Hopson / eyevine / East News

Elvis żyje, Lennon żyje, Lemmy zresztą też. Kolejne teorie spiskowe związane ze śmiercią jakiegoś ważnego muzyka to w zasadzie nic nowego. Wraz z odejście Lemmy'ego Kilmistera 28 grudnia 2015 roku świat muzyki stracił ważną jednostkę i tę pustkę trudno wypełnić. A może lider Motorhead wcale nie umarł, tylko zawarł pakt z diabłem i dzięki temu jest nadal wśród nas?

Według jednej z teorii muzyk należał do Iluminatów - wyznawców religii satanistycznej, którzy są oświeceni przez Lucyfera. Ci, którzy wpadli na ten pomysł zmontowali 12-minutowe nagranie, w którym ukazują dowody w postaci numerologii.

Kilmister sprzedał duszę wiele lat temu, żeby osiągnąć sukces, w końcu nie często zdarza się, że ktoś jest tak piekielnie zdolny:

"

Lemmy podpisał ostateczny pakt, w którym oddał swoją duszę diabłu, żeby stać się sławnym i zdobyć fortunę. Tak jak w przypadku innych sławnych osób, które mogły być zamieszane w krwawy pakt, nie chcę umniejszyć jego umiejętności czy zdolności. Mam na myśli, że gra jest ustawiona i musisz podpisać pakt, żeby otrzymać wysoki profil celebryty. Oni umierają, ale nie umierają naprawdę. "

Skąd wiadomo, że Lemmy skumplował się z diabłem? Twórcy tej teorii przejrzeli na oczy, gdy basista został uhonorowany przez The Hollywood Vampires podczas wręczenia statuetek Grammy 2016. Wystarczy sięgnąć po tekst słynnego hitu „Ace of Spades”:

"

W tekście mamy słowa: „Grać o dużą stawkę, tańczyć z diabłem, płynąć z nurtem, wszystko mi jedno”. To sugeruje, że Lemmy podpisał pakt z szatanem, idzie z prądem, żeby dostać się do tej muzycznej gry. Zobaczyliśmy ten rytuał podczas Grammy, gdzie zostało powiedziane, że posunął się do przodu. Tym sposobem wypełnił kontrakt. "

Oczywiście również album „Bad Magic”, na którym ukazał się symbol „XXXX”, był zapowiedzią jego śmierci:

"

Ten awanturnik, który uznawany jest za kamień węgielny heavy metalu zmarł 28 grudnia 2015 roku 4 dni po 70. urodzinach. Basista o upiornie zgrzytliwym wokalu wydał swoje ostatnie tchnienie o godzinie 4 po południu. Tymczasem ostatni album Motorhead „Bad Magic” został wydany 28 sierpnia 2015 - dokładnie 4 miesiące przed jego śmiercią. Co więcej na okładce znajduje się XXXX - chociaż to odnosi się do rzymskich liczb mówiących o 40-leciu zespołu. "

Zobaczcie całe nagranie pokazujące teorię dotyczącą śmierci Lemmy'ego:

Co sądzicie o tej teorii?

Aleksandra Degórska
Tagi: Duperele Lemmy Kilmister