16.11.2016 14:27

Lider Disturbed nurkował w klatce wśród rekinów

Podczas trasy koncertowej, gdy tylko znajdzie się moment można pozwiedzać ciekawe miejsca i skusić się na turystyczne atrakcje. Davidowi Draimanowi najwidoczniej brakuje dreszczyku emocji, bo postanowił zobaczyć na własne oczy rekiny.

Lider Disturbed nurkował w klatce wśród rekinów
foto: kadr z wideo

Życie rockmanów dużego kalibru wydaje się być naprawdę ciekawe. Nie dość, że możesz od rana do wieczora grać na instrumencie to podróżujesz po świecie, poznajesz nowych ludzi, ich kulturę, zwyczaje.

Disturbed całkiem niedawno grał w Australii, gdzie spotkał seniorkę, która okazała się być oddaną fanką. Co więcej najnowsza płyta „Immortalized” pokryła się w tym kraju platyną. Można zatem śmiało powiedzieć, że pobyt kapeli w tym miejscu był dosyć intensywny, ale wyczyn Draimana robi naprawdę spore wrażenie.

Otóż muzyk postanowił zobaczyć na własne oczy rekiny i to naprawdę z bardzo bliskiego dystansu. Wokalista nurkował w klatce w Port Lincoln. Wszystko zostało udokumentowane - lot do miasta, przepływ łodzią, wrzucenie przynęty na rekina (uprzedzamy, że nikt z muzyków nie ucierpiał) czy zakładanie całego ekwipunku.

Na twarzy Draimana ani przez sekundę nie było strachu czy zwątpienia:

Na widok takiej bestii naprawdę można zemdleć, ale David Draiman wychodząc z klatki stwierdził, że było to warte świeczki:

"

Niesamowite, niesamowite, niesamowite. Rekin złapał przynętę przed nami, to nie do wiary, po prostu super. Nie był zbyt duży, w zasadzie to były dwa wokół nas. "

Zwierzęta zrobiły spore wrażenie na muzyku, któremu taka forma rozrywki bardzo przypadła do gustu. Wokaliście było tego mało, ale na tym skończyła się jego przygoda z rekinami. David Draiman już raz udowodnił, że jest dosyć silny, teraz natomiast pokazał, że nic nie jest go w stanie przestraszyć.

Aleksandra Degórska
Tagi: Duperele Disturbed David Draiman