28.01.2016 12:03

Megadeth zaprosił fana do studia za 5 500 dolarów

Angielski prawnik mógł obserwować proces nagrywania płyty „Dystopia” dzięki wsparciu grupy odpowiednią kwotą.

Megadeth zaprosił fana do studia za 5 500 dolarów
foto: pledgemusic.com

Kampanie crowdfundingowe mają swoje jasne i ciemne strony, ale jedno trzeba im przyznać: można dzięki nim zyskać niepowtarzalne okazje na poznanie ulubionego zespołu. Z takiej opcji skorzystał londyński prawnik o imieniu Milan. Na zbiórkę na album „Dystopia” Megadeth przeznaczył aż 5 500 dolarów. Wszystko po to, by móc podejrzeć swój ulubiony zespół przy pracy oraz wziąć lekcję gry na gitarze od samego Dave'a Mustaine'a.

Milan przedstawił się jako fan Megadeth od 1992 roku. Pochwalił się, że przez ten czas uważnie śledził wszystkie poczynania zespołu i widział go 25 razy na żywo. To, co najbardziej go ekscytuje w twórczości Mustaine'a, to połączenie dzikich gitarowych riffów i potężnych linii basu. Docenia też pomysłowe teksty utworów. Specjalnie dla swojej ulubionej kapeli wybrał się (na własny koszt) w maju 2015 roku do Nashville.

Wrażenia z Lattitude Studio South opisał w samych superlatywach:

"

To cudowne miejsce. Przypominało mi przytulny dom na angielskiej wsi. Od razu uderzyła mnie ciepła i relaksująca atmosfera, która w nim panowała. Poznałem Dave'a Mustaine'a, Kiko Loureiro i innych wspaniałych gości. Nic nie stanowiło dla nich problemu i świetnie nam się gadało przy sushi. "

Prawnik nie spodziewał się tak gościnnego przyjęcia. Myślał, że najwyżej będzie mógł obserwować swoich ulubionych muzyków gdzieś w tle, tymczasem ich uwaga skupiała się przez cały dzień właśnie na nim. Podczas pracy w studiu, mógł na własne oczy zobaczyć miksowanie i rejestrację materiału, a także wziąć w nim czynny udział.

"

Dave uprzejmie zaprosił mnie do wielkiej konsoli, by pokazać mi jak przebiegają nagrania. Uwielbiam technologię i z chęcią to obserwowałem. Cały proces okazał się znacznie bardziej skomplikowany niż przypuszczałem, ale wciąż był fascynujący. Jednak najlepsze w tym wszystkim było to, że nawet pomogłem w nagraniu partii gitary prowadzącej Kiko! "

Cała przygoda wpłynęła na Milana do tego stopnia, że zaczął się zastanawiać nad swoim życiem. W studiu czuł się zupełnie jak w domu, otoczony wspaniałymi ludźmi i muzyką, którą kocha. W pewnym momencie zadał sobie pytanie, czemu wybrał karierę prawnika zamiast muzyka czy inżyniera dźwięku. Może jeszcze coś da się w tej kwestii zmienić, szczególnie że Mustaine udzielił mu wyjątkowo inspirującej lekcji gry.

"

Dave nauczył mnie solówki z „1000 Times Goodbye” i całego „Holy Wars...The Punishment Due”. Dał mi nawet zagrać na jednej ze swoich świetnych gitar Deana. Niestety, wyszedłem z wprawy i ciągle się myliłem, ale Dave był bardzo cierpliwy i pomocny. "

Po powrocie do Londynu zainspirowany prawnik postanowił wrócić do gry na gitarze i zająć się własną muzyką. Przyznał, że gitarzysta Megadeth na długo zapadnie mu w pamięci jako inteligentny, zabawny i wyjątkowy chętnie dzielący się swoim czasem człowiek.

Milan miał też okazję posłuchać pierwszych miksów „Dystopii”. Płyta wywarła na nim duże wrażenie i uważa ją za jedną z najlepszych w karierze zespołu.

Dalibyście 5 500 dolarów za dzień w studiu z Megadeth?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele Megadeth