03.07.2018 15:10

Mike Shinoda jest dumny z tego, że Linkin Park pomógł znieść granice między gatunkami muzycznymi

Muzyk i wokalista przyznał w jednym z wywiadów, iż przez to, że Linkin Park miał tak eklektyczny styl, zespół wpłynął na branżę bardziej, niż gdyby grał tylko metal lub tylko rap.

Mike Shinoda
foto: Robert Wilk/REPORTER

Po śmierci wokalisty Linkin Park wszyscy zastanawiali się, co dalej z zespołem. Mike Shinoda zadeklarował, że zamierza kontynuować jego działalność, ale jak na razie nie znamy żadnych szczegółów. Muzyk skupił się na solowej karierze - jeszcze podczas specjalnego koncertu pamięci Chestera Benningtona w Hollywood Bowl Mike Shinoda wykonał swój premierowy utwór „Looking For An Answer”.

Wygląda na to, że po początkowym szoku spowodowanym utratą Chestera Benningtona, Mike Shinoda powoli wraca do życia. Muzyk był gościem portalu Radio.com, w którym opowiedział co nieco na temat spuścizny, którą zostawił za sobą jego zespół Linkin Park:

"

Jestem naprawdę dumny z tego, jaką rolę mój zespół miał w rozmontowywaniu granic między gatunkami muzycznymi. Dzieciaki, które słuchały hip-hopu mówiły mi, że to dzięki Linkin Park zaczęły słuchać rocka, a metalowcy i rockowcy mówili mi, że dzięki nam posłuchali więcej rapu.

Wiem, że są zespoły, które robiły to już wcześniej. My mieliśmy po prostu swoją wersję tej muzyki. Za dzieciaka słuchałem Public Enemy, którzy mieszali rap z rockiem; Run DMC miało mnóstwo odniesień do cięższej muzyki, a ich sposób tworzenia muzyki przypominał to, co robiły zespoły rockowe. "

Mike Shinoda o fuzji rapu i rocka

Shinoda wypowiedział się również na temat swojego wydanego niedawno solowego albumu „Post Traumatic”. Opowiedział konkretnie o tym, jaki wpływ na płytę miał dobór współpracowników, który dla wielu osób mógł być niezrozumiały:

"

Moi współpracownicy to musieli być ludzie, którzy rozumieli o co mi chodzi i przeszli przez coś podobnego, przez co przechodziłem ja. To nie mogli być jacyś tam turyści i ludzie z ulicy. Musieli sobie zdawać sprawę z tego, że nie mogą sobie przyjść do studia i odbębnić zwrotki w parę godzin, wiesz, zachowywać się, jakby nie wiedzieli o co tutaj chodzi.

Nie ma nic złego w tym, że nie rozumiesz doboru gości - właściwie to się z tego cieszę. Dla mnie to jedna z tych rzeczy, która wiąże wszystko w całość. Ta płyta jest tak osobista, że tak naprawdę chyba tylko ja mogę ją w pełni zrozumieć. "

Debiutancki solowy album Mike'a Shinody nosi tytuł „Post Traumatic” i został wydany 15 czerwca 2018 roku. Krążek jest promowany utworami „Running From My Shadow”, „Crossing A Line” i „Nothing Makes Sense Anymore”.

Kamil Kacperski
Tagi: #Duperele #Linkin Park #Mike Shinoda