06.02.2017 15:37

Muzycy opowiedzieli o dziwnych „toaletowych historiach” na trasach koncertowych

Trochę krępujący temat? Artyści m.in. grup Mastodon, Meshuggah czy The Dillinger Escape Plan opowiedzieli o trudach jeżdżenia w trasy... włącznie z nieciekawymi historiami dotyczącymi toaletowych spraw.

Muzycy opowiedzieli o dziwnych „toaletowych historiach” na trasach koncertowych
foto: kadr z wideo; Caryca Pejnta

Każdy zna ten problem - musisz lecieć do łazienki, a tutaj albo widzisz kilometrową kolejkę, masz do dyspozycji dziurę w ziemi albo Toi Toi stoi w takim miejscu, że nocą nic nie widać... takich historii jest na pęczki, a co dopiero mają powiedzieć artyści, którzy latami podróżują po świecie i widzieli niejedno!

O takich właśnie nieprzyjemnych wpadkach opowiedzieli muzycy, a ich głupie przygody zarówno wywołują obrzydzenie, jak również śmieszą i to do łez.

Stephen Brodsky z Mutoid Man wspomniał nieciekawą sytuację we Włoszech, gdzie po raz pierwszy obcował z toaletą, w której człowiek miał do dyspozycji tylko dziurę w podłodze. Muzyk zażartował, że widocznie przyjmowanie takiej pozy dobrze wpływa na mięśnie nóg.

Bill Kelliher z grupy Mastodon również przeżył podobną przygodę:

"

Na jednym z festiwali mieliśmy toaletę na backstage'u - była jedna męska i jedna damska na jakieś 300 gości. Gdy poszedłem tam się załatwić zauważyłem, że ktoś kompletnie zniszczył kibel. To był festiwal w Anglii, padało, było wilgotno, nie mogłeś odróżnić gówna od błota. Wróciłem do naszego busa i myślałem, czy muszę się załatwić, czy mogę to przetrzymać i nie załatwiałem się cały dzień. "

W końcu jednak muzyk postanowił pójść do toalety w busie, gdzie można tylko sikać. Kelliher zatem włożył do toalety worek i tak się załatwił, ale okazało się, że już nie musi tego robić. Podobny patent z plastikową torebką stosuje Tomas Haakes z kapeli Meshuggah. Co więcej muzycy, którzy wychodzą z łazienki z torebeczką wypełnioną wiadomo czym dostają aplauz od wszystkich osób znajdujących się z busie.

Posłuchajcie, jakie jeszcze opowieści wiążą się z problemami z toaletą w trasie:

Jim Breuer opowiedział o końskim łajnie, zaś artyści z Periphery wspomnieli o historii, gdy jeden z załogi kapeli na widok zapchanego kibla po prostu zwymiotował... i kto powiedział, że życie rockmanów to sielanka?

Aleksandra Degórska
Tagi: Duperele