21.01.2019 13:06

TOP 10: Najlepsze rockowe płyty, które w 2019 roku kończą 30 lat

W 1989 roku artyści wydawali płyty, które już na zawsze zmieniły oblicze historii w muzyce. Przedstawiamy Wam najlepsze rockowe albumy, które w 2019 roku kończą 30 lat!

okładki rockowych albumów
foto: materiałly prasowe

Muzyka lat 80. do dzisiaj jest szalenie popularna, a moda, która królowała w tamtych czasach, powraca do nas w zawrotnym tempie. Niektóre płyty już na zawsze zapisały się na kartach historii muzyki. Lata 80. to nie tylko dekada disco i popu. W tamtym okresie swoją świetność przeżywały hardrockowe zespoły, a grunge stawał się coraz popularniejszy.

Wybraliśmy dla Was 10 albumów, które w 2019 roku kończą 30 lat. Uwierzcie nam, że wybór nie był prosty.

TOP 10: Najlepsze rockowe płyty, które w 2019 roku kończą 30 lat

1. Lou Reed – "New York" (10 stycznia)

15. album amerykańskiego muzyka Lou Reeda. Album osiągnął ogromny sukces, a krytycy nie szczędzili pochwał. Niektórzy z nich uznali „Romeo Had Juliette” i „Halloween Parade” za najlepsze numery w historii twórczości Lou Reeda, a utwór "Dirty Blvd.” Przez kilka tygodni królował na szczycie listy przebojów Billboardu.

2. Alannah Myles – "Alannah Myles” (28 marca)

Debiutancki album kanadyjskiej piosenkarki. Płytę chwalili krytycy z całego świata, a "Blach Velvet", który promował debiutancki krążek artystki, dostał się na szczyt amerykańskiej listy przebojów Billboard Hot 100. Okazuje się, że utwór został poświęcony Elvisowi Presleyowi.

3. Pixies – "Doolittle" (18 kwietnia)

3. studyjny album zespołu Pixies. Płytę promowały dwa single: "Here Comes Your Man" i "Monkey Gone To Heaven". W ciągu sześciu miesięcy album sprzedał się w nakładzie 100 tysięcy egzemplarzy, co jest dość sporym sukcesem dla grupy. Pixies nie był zespołem, który królował na listach przebojów, ale stworzyli piosenki, które zapisały się już na zawsze w historii muzyki.

4. Queen – "The Miracle" (22 maja)

Początkowo album miał nosić tytuł "The Invisible Men” ale zmieniono go trzy tygodnie przed premierą. Niestety zły stan zdrowia Freddiego nie pozwolił zespołowi na trasę koncertową promującą "The Miracle". W zamian za to, zespół rozpieszczał fanów widowiskowymi teledyskami, które zaskakiwały szerokie grono odbiorców. Płyta okazała się wielkim sukcesem i  sprzedała się w nakładzie 7. milionów egzemplarzy.

ZOBACZ TEŻ: 40 lat temu Queen zaczął nagrywać „Bohemian Rhapsody”

5. Nirvana – "Bleach" (15 czerwca)

W 1989 roku swój debiut miał również zespół, który później okrzyknięto głosem pokolenia. Album został wydany za pośrednictwem niezależnej wytwórni Sub Pop Records. Na debiutanckiej płycie Nirvany znajduje się wiele utworów, które wyrażają Cobaina. Chociaż artysta nie czuł swobody podczas komponowania i nagrywania albumu, na "Bleach” znajdziemy numery, które towarzyszyły Kurtowi na wszystkich koncertach.

ZOBACZ TEŻ: TOP 10: Najlepsze rockowe płyty, które w 2019 roku kończą 20 lat

6. Alice Cooper – "Trash" (25 lipca)

15. album ekscentrycznego wokalisty. Płytę promował singiel, który jest jednym z najpopularniejszych utworów Coopera. Mowa o "Poison”. Jednocześnie "Trash” okazał się najlepszym krążkiem w twórczości artysty. Jeden z koncertów promujący album został zarejestrowany i wydany w 1990 roku na kasetach VHS, a w 2004 roku na DVD.

7.Red Hot Chili Peppers – "Mother’s Milk" (16 sierpnia)

4. album "Papryczek", który został wydany w połowie sierpnia. Na płycie po raz pierwszy mogliśmy usłyszeć gitarę Johna Frusciante, który zastąpił zmarłego gitarzystę, Hillel Slovaka. Za perkusją usiadł utalentowany Chad Smith. Płyta odniosła ogromny sukces. Za brzmienie płyty odpowiadał Michael Beinhorn. W jednym z numerów możemy nawet usłyszeć riff "Sweet Child O’ Mine" zespołu Guns N’ Roses. Taki zabieg miał być żartem.

8. Motley Crue – "Dr. Feelgood" (1 września)

Zespół nigdy nie był w tak dobrej formie jak wtedy. "Dr. Feelgood" jest pierwszym albumem zespołu, który został w całości nagrany na trzeźwo. Po odstawieniu narkotyków Tommy, Vince, Nikki i Mick wrócili ze zdwojoną siłą, a album okazał się najlepiej sprzedającą się płytą w historii zespołu. W utworze "Sticky Sweet" możemy nawet usłyszeć Stevena Tylera i Bryana Adamsa.

9. Nine Inch Nails – "Pretty Hate Machine" (20 października)

Debiutancki album, który zdobył tytuł platynowej płyty. Magazyn Slant umieścił krążek na 50. miejscu w rankingu najlepszych płyt w latach 80. "Pretty Hate Machine" został bardzo pozytywnie odebrany przez krytyków, którzy porównywali go z muzyką Depeche Mode, Soft Cell i New Order.

10. Whitesnake – "Slip of The Tounge" (7 listopada)

9. album grupy Whitesnake, który otrzymał bardzo mieszane recenzje. Jedni twierdzili, że krążek odbiega od prawdziwego brzmienia zespołu. Inni uznawali ten album za najlepszy w dorobku kapeli. Sam David Coverdale sam przyznał, że uznaje płytę za jedną z najsłabszych w dorobku grupy. Trasa promująca płytę była jedną z największych w historii zespołu.

Jakie jeszcze albumy obchodzą swoje 30. urodziny?

Karolina Woźniak
Tagi: Duperele