27.10.2016 14:07

Naucz się śpiewać jak Freddie Mercury

Jest wielu zazdrośników, którzy chcieliby brzmieć jak frontman Queen. Na czym polegał jego klucz do sukcesu? Wokalista The Queen Extravaganza pokazał, jak można upodobnić się do Mercury'ego.

Naucz się śpiewać jak Freddie Mercury
foto: AFP / East News

W 2011 roku perkusista Queen, Roger Taylor, skompletował oficjalny tribute band, który został nazwany The Queen Extravaganza. Jednym z kandydatów do tej kapeli był Marc Martel. Jego nagranie z wykonaniem „Somebody To Love” było niezwykle popularne, bo wokalista brzmiał bardzo podobnie jak Freddie Mercury. Nic zatem dziwnego, że w ostateczności został on wybrany na frontmana tribute bandu.

W 2016 roku zespół świętuje 40-lecie ukazania się krążka „A Night At The Opera” wykonując podczas koncertów materiał z tej płyty w całości. Teraz Martel postanowił podzielić się radami dotyczącymi tego, jak śpiewać, by upodobnić się do Freddiego.

Jak wiadomo Mercury uważany jest przez wielu za jednego z najlepszych rockowych wokalistów wszech czasów i niejeden fan zastanawiała się, na czym polegał jego przepis na sukces. Marc Martle przyznał, że uczył się śpiewu słuchając innych wokalistów i nie operuje specjalistycznym językiem, ale postarał się wyjaśnić od czego należy zacząć, gdy chcemy śpiewać Queen.

Okazuje się, że wokalista nie stara się specjalnie naśladować Mercury'ego, ma on po prostu już taki wokal, co poniekąd może być też spowodowane genetycznymi uwarunkowaniami, szczególnie budową czaszki, a Martle na pierwszy rzut oka rzeczywiście mocno przypomina Freddiego.

Mimo wszystko można nieco poduczyć się maniery Freddiego, a jest to ściśle powiązane z jego emocjami. Wokalista wziął pod lupę kawałek „Bohemian Rhapsody”, gdzie Mercury pokazał różnorodność swojego wokalu:

"

Przed tym, jak zaczniesz śpiewać Queen musisz poczuć tekst utworu, emocje. Freddie zawsze emocjonalnie współgrał z muzyką czy to na żywo, czy w studiu. Na koncertach tracił głos, bo wyrażał swoją pasję w tych kawałkach i po paru numerach zaczynał źle brzmieć. To jest mocno związane ze śpiewaniem repertuaru Queen, dobry nauczyciel śpiewu będzie ci mówić, żeby tego nie robić, ale tak naprawdę musisz dać wszystko z siebie, żeby być przekonywującym. "

Martle porównuje delikatny wokal Freddiego na początku „Bohemian Rhapsody” do gardłowego śpiewu George'a Michaela. Rzeczywiście wokalista ukradł serca słuchaczy The Freddie Mercury Tribute Concert wykonując wraz z muzykami Queen m.in. „Somebody To Love”. Wielu wówczas mówiło, że to właśnie George Michael powinien dołączyć do zespołu.

Kolejną barwą głosu Freddiego jest jego rockowe oblicze, które zmieniało się na przestrzeni lat. Na początku był to bardzo cienki, zapiaszczony, oczywiście nie pozbawiony mocy głos. Nie można też zapomnieć o vibrato, które nadawało urok. Mercury skupiał się bardziej na przekazie niż na wejściu na wysokie rejestry. Trzeba jednak uważać, żeby nie przesadzić, bo zbyt duży wysiłek może prowadzić po prostu do bólu gardła.

Martle podkreślił również, że w latach 70. wokaliści musieli śpiewać ostro i dokładnie celować w mikrofon, żeby przebić się przez inne instrumenty. Mistrzem tej sztuki był Robert Plant. Oczywiście nigdy nie można zapomnieć o przeponie - każdy wokalista wie bowiem, że bez dobrze pracującej przepony za daleko nie zajdzie i skończy się na zdartym gardle.

Pod koniec utworu, gdy Freddie znowu zwraca się do matki, brzmi on tak, jakby chciał płakać i odnosi się wrażenie, jakby ledwo utrzymywał dźwięki.

Jednak z biegiem czasu rockowa odsłona głosu Mercury'ego uległa przemianie:

"

Sposób w jaki zmienił się jego wokal w latach 80. - im był starszy, tym stawał się większym macho i pogłębiał swój głos. Myślę, że w numerze „The Show Must Go On” pozbył się całej niepewności w głosie. Ten wokal jest mocny, Freddie mówi: „Taki właśnie jestem”. Głos jest pełniejszy, ważna jest praca klatki piersiowej. "

Jednym ze sposobów, żeby nauczyć się sposobu śpiewu Mercury'ego to wyobrażenie sobie, że ma się przytkany nos, bo Freddie śpiewał jakby nie oddychał przez nos.

Zobaczcie, jakie jeszcze ma spostrzeżenia Martel:

Wokalista zauważył, że sposób śpiewu Freddiego zmienił się, bowiem w latach 70. był to pełen wdzięku wokal, który w latach 80. ewoluował do bardziej męskiego stylu, głębszego wokalu z piersi.

Jak oceniacie wskazówki od wokalisty The Queen Extravaganza?

Aleksandra Degórska
Tagi: Duperele Queen Freddie Mercury