20.10.2015 14:49

Nie masz z kim grać? Przecież jest pies!

Zwierzaki też są muzykalne, okazuje się, nawet bardziej niż ludzie. Poznajcie Maple – suczkę, która towarzyszy swojemu panu w trakcie domowych koncertów!

Nie masz z kim grać? Przecież jest pies!
foto: kadr z wideo

Ten muzyk ma szczęście - wcale nie musi przejmować się humorami swoich kolegów z kapeli i czekać na nich pod salką podczas srogiej zimy, bo nie ma kluczy. Nikt nie namawia go na szalone imprezy, kiedy ten nie ma ochoty, nikt nie zrzędzi, że ta laska spod sceny nie patrzyła się na niego, tylko na wokalistę.

Jest tylko kanapa, instrumenty, ciepły, wierny czworonóg i muzyka. Nie myślcie sobie jednak, że to wszystko jest takie proste... Muzyk za pazuchą musi mieć garść psich chrupek, trochę cierpliwości oraz wyczucie – pies przecież też ma swój gust muzyczny. Kiedy tylko właściciel zagra coś nieodpowiedniego – może liczyć na krytyczną opinię i znak dany łapą, mówiący: „Nie graj już człowieku”.

Są też uczucia. Kiedy jest smutno, pies zawsze pocieszy, nie to co nieczuli, spoceni kumple z kapeli. W tekście ostatniego kawałka z poniższego wideo ponoć (nie wiemy, nie słuchamy popu) wybrzmiewa tekst „I don't want you to leave will you hold my hand”. Właśnie w tym momencie wierna Maple łapie za rękę swojego pana...

Zobaczcie, jak to jest grać w zespole z psem!

Psy wbrew pozorom mają naprawdę wiele wspólnego z rockiem i metalem... Mopsy kochają ciężkie brzmienia, a czasem same staja się bębniarzami. Mają także własne mroczne strony... Chodzą głosy, że Reksio jest pomiotem szatana, Pieseł wie, gdzie jest diabeł, a wokalista Foo Fighters był regularnie obsikiwany przez pewnego psa, kiedy bezdomność kazała muzykowi nocować u kolegi...

Wasze psy też tak potrafią? :)

Magda Słomka
Tagi: Duperele