20.10.2015 14:42

O kolejarzu co został metalem

To się nazywa postawić wszystko na jedną kartę. Po co komu stabilność, kiedy można wieść prawdziwie rockowy tryb życia - z tego założenia wyszedł przynajmniej perkusista zespołu Ne Obliviscaris.

O kolejarzu co został metalem
foto: kadr z wideo

Dan Presland, bo o nim mowa, razem ze swoją kapelą zebrał swego czasu w kampanii crowdfundingowej około 67 tysięcy dolarów na swoją trasę koncertową obejmująca występy w Europie i w Azji. Poczynania zespołu zostały dostrzeżone i docenione przez grupę Cradle Of Filth, która zaprosiła muzyków w roli supportu na swoją trasę. Jak informuje Presland, koncerty trwają właśnie w najlepsze:

123

Nic tylko przyklasnąć i przyznać, że marzenia mogą się naprawdę spełnić. Jednak los ma to do siebie, że lubi nam rzucać kłody pod nogi. Tak też się stało w przypadku Ne Obliviscaris. Praca perkusisty grupy nie pozwalała mu na wzięcie odpowiedniej ilości dni wolnych na wyruszenie w świat. Rozwiązanie? Odejść z pełnionego stanowiska i skupić się pełnoetatowo na karierze.

Dan Presland opublikował poniższy post, w którym informuje o swojej decyzji:

"

Właśnie zrezygnowałem ze swojej kariery, żeby skupić się w 100% na muzyce - żegnaj zabezpieczenie, witaj wolności! Pieniądze przychodzą i odchodzą, ale możliwości już nie. Czas, żeby zrobić trochę muzyki. "

Jako kto pracował do tej pory bębniarz? Był maszynistą pociągów w Australii. Zarabiał 150 tysięcy dolarów rocznie. Czy Ne Obliviscaris ma zatem większe wpływy pieniężne ze swojej działalności? Niestety, ale tak nie jest.

"

Wielu myśli, że już wiedzie się nam finansowo całkiem nieźle i że zarabiamy na trasach i sprzedaży merchu. Jednak tak naprawdę nikt z nas nie dostał z tego ani centa. Wiemy także, że jedyny sposób, żeby rozruszać tę kapelę to wejść w to całym sobą i podjąć ryzyka. "

Posłuchajcie muzyki tworzonej przez Ne Obliviscaris:

Wróżycie świetlaną przyszłość Danowi Preslandowi i jego kapeli?

Robert Skowronski
Tagi: Duperele