20.09.2018 15:12

Ozzy Osbourne przegrał konkurs wciągania kokainy z Davidem Lee Rothem

Ucieleśnieniem hasła sex, drugs i rock & roll są Ozzy Osbourne i David Lee Roth, którzy tym razem przypomnieli sobie o konkursie wciągania kokainy, który panowie kiedyś między sobą urządzili.

Ozzy Osbourne przegrał konkurs wciągania kokainy z Davidem Lee Rothem
foto: AP/EAST NEWS

Rzecz cała miejsce miała w roku 1978, kiedy to Black Sabbath postanowili zaprosić Van Halen do występowania w roli ich supportu. Zespół przystał na propozycję Ozzy'ego i spółki i rozpoczęli wspólną zabawę, która ciągnęła się po całych Stanach Zjednoczonych. Pewnego dnia panowie stwierdzili, że urządzą sobie mały przyjacielski konkurs.

> QUIZ: Dopasuj narkotyk do muzyka <

Naprzeciwko sobie stanęli Ozzy i David Lee Roth. Obydwaj byli zawodnikami z wielkim doświadczeniem, ale zarazem młodymi i będącymi w szczytowej formie. O całej sytuacji powiadomił portal Dangerous Minds, który opisał sytuację w taki oto sposób:

"

Dzień przed koncertem w Nashville, Roth i Ozzy zdecydowali, że będą siedzieli do 9 rano i wciągali koks, żeby zobaczyć, który z nich padnie pierwszy. Punkt dla Davida Lee Rotha za to, że rzucił wyzwanie Ozzy'emu w konkurencji związanej z narkotykami i przy okazji nie umarł. Jakimś dziwnym trafem obydwaj przeżyli, trafili na lotnisko i polecieli do Nashville, a następnie wpadli do hotelu. Ale kiedy przyszło do pójścia na próbę, to Ozzy się nie zjawił. "

Ozzy przegrał z Rothem konkurs we wciąganie kokainy

Nikogo nie bawiła ta sytuacja i wszyscy członkowie zespołu oraz załogi zaczęli szukać Osbourne'a. Wszyscy spodziewali się tego, że wokalista został porwany albo nie żyje. Do poszukiwań zostali włączeni policjanci. Dangerous Minds dokopali się nawet do oficjalnego oświadczenia ówczesnego rzecznika prasowego policji w Nashville:

"

Ozzy Osbourne mógł zostać porwany lub zagrożony w inny sposób. To człowiek, który zarabia sporo pieniędzy i nigdy w ciągu 10 lat nie ominął koncertu. Nie pije alkoholu ani nie używa narkotyków. Nagle znika i jego ludzie są szaleni. Więc to prawdopodobne, że coś się z tym człowiekiem stało. "

A co się stało tak naprawdę? Cóż, Ozzy był tak bardzo naćpany, że trafił nie do swojego pokoju, gdzie poszedł spać na najbliższe kilkanaście godzin. Po przebudzeniu ogarnął, że jest nie tam gdzie trzeba i wrócił do właściwego pokoju. Tam odnalazły go służby i życie wróciło do normy. Klasyczny Ozzy.

Kamil Kacperski
Tagi: Ozzy Osbourne Duperele David Lee Roth