17.02.2016 16:27

Paul McCartney nie został wpuszczony na imprezę po Grammy 2016

Wydawałoby się, że przed takim zasłużonym muzykiem wszystkie drzwi stoją otworem. Rzeczywistość wygląda jednak nieco inaczej.

Paul McCartney nie został wpuszczony na imprezę po Grammy 2016
foto: ons.pl

15 lutego 2016 roku odbyła się ceremonia wręczenia nagród Grammy 2016. Na gali pojawiła się śmietanka muzycznego przemysłu. Wśród zwycięzców mocniejszych brzmień znaleźli się Alabama Shakes, Muse oraz Ghost. Po ceremonii nadszedł czas na świętowanie, a artyści mieli w czym wybierać, bo wielu muzyków czy wytwórni organizowało swoje zamknięte imprezy.

Starsi czy też młodzi, każdy lubi się dobrze pobawić, szczególnie, gdy cały dzień trzeba robić dobrą minę do złej gry, uśmiechać się cały czas do kamer i pilnować, żeby nie przekręciła się muszka. Paul McCartney wraz z Taylorem Hawkinsem i Beckiem postanowili razem wybrać się na potańcówę organizowaną przez rapera Tyga w klubie Argyle. Dlaczego rockowi twórcy wybrali imprezę organizowaną przez artystę zupełnie innych brzmień - tego nie wiadomo.

Muzycy krzątali się przed klubem, McCartney dostał pytanie odnośnie ulubionej piosenki na co odwrócił się na pięcie i skierował w stronę wejścia. Nie byłoby w tej sytuacji nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że osiłek na bramce nie wpuścił muzyków.

Szampański nastrój w mig opuścił Paula, który wykrzyknął:

"

Jakimi VIP-ami musimy być? Potrzebujemy kolejnego hitu chłopaki! "

No cóż, jak widać nie ma co myśleć o emeryturze, bo trzeba tworzyć kolejne przeboje, by młodsze pokolenia doceniły legendarnego muzyka. Zresztą McCartney się schytrzył i wskazał Becka, któremu przydzielił nowe zadanie - stworzenie owego hitu, by załapać się do prestiżowego grona VIP-ów.

Zobaczcie wideo z tego zajścia:

Człowiek chce kulturalnie poimprezować, a tutaj zamykają mu drzwi przed nosem. McCartney się wkurzył, Hawkins jak zwykle pokazywał swój biały uśmiech, zaś Beck z przepłoszoną miną nie wiedział za bardzo co robić. W dodatku wisi na nim teraz obowiązek stworzenia nowego przeboju.

Tyga twierdzi, że nie był odpowiedzialny za to, kogo wpuszczają ochroniarze i nie wiedział, że za drzwiami stoi McCartney: 

Muzycy machnęli ręką na osiłka w wejściu do klubu i po prostu pojechali na inną imprezę organizowaną przez Republic Records.

Aleksandra Degórska
Tagi: Duperele Paul McCartney