13.07.2018 12:12

Poznajcie GayC/DC, gejowski tribute band AC/DC

Na świecie działa wiele cover bandów australijskiej legendy rocka, ale tylko jeden ma w repertuarze takie utwory, jak „Let There Be Cock” i „Gay Boy Boogie”.

Poznajcie GayC/DC, gejowski tribute band AC/DC
foto: kadr z wideo

Zespół GayC/DC działa w Los Angeles. Od wielu zespołów, wykonujących muzykę AC/DC odróżnia go fakt, że ten wplata do twórczości Australijczyków… wątki homoseksualne.

Najbardziej gejowski cover band na świecie nie stara się odwzorować stylówki Angusa Younga i spółki. Muzykom wyglądem bliżej do Village People – obcisłe koszulki, trochę skórzanego fetyszu, biżuteria, makijaż i inne stereotypowe cechy, kojarzone z subkulturą gejowską. Gitarzysta kapeli, Karl Rumpf zamiast w stroju uczniaka występuje w… mundurku uczennicy.

GayC/DC - gejowski cover band AC/DC

GayC/DC pozwala sobie również na pewne ingerencje w teksty AC/DC, oczywiście żartobliwe i również nawiązujące do gejowskich stereotypów. I tak, w repertuarze kapeli znajdziemy takie utwory, jak „Let There Be Cock”, „Gay Boy Boogie”, „Whole Lotta Jose”, „Bottom Child”, „If You Want Cum You’ve Got It”, „Dirty Dudes Done Dirty Cheap” czy „Big Balls” (tu akurat wyjątkowo tytuł się nie zmienił).

Perkusista zespołu, Brian Welch (nie mylić z Headem z Korna!) występuje pod pseudonimem Phellatio Rudd (gra słów z nazwiskiem Phila Rudda, wieloletniego bębniarza AC/DC). W rozmowie z portalem Louder Sound wyjaśniał genezę pomysłu gejowskiego tribute bandu AC/DC:

"

Dorastałem słuchając AC/DC, są częścią mojego DNA. Ale cała ta otoczka „chłopak/dziewczyna/chłopak stuka dziewczynę” była czymś, z czym nie mogłem się identyfikować. Chciałem piosenek, które mogłyby do mnie przemówić i to był powód, dla którego założyłem ten zespół.

Teraz te ikoniczne piosenki mogą przemówić do osób, które czują to samo, co ja. A kto mógłby się oprzeć, by nie pójść z tym na całość! Kochamy AC/DC. To dlatego gramy ich muzykę, ale bezczelnie się bawimy, zmieniając słowa. "

Wokalista Chris Freeman w rozmowie z „LA Weekly” dodał:

"

Ponieważ ktoś na scenie jest ubrany w sukienkę i tiarę, a nie t-shirt i dżinsy, cały kontekst nadaje piosence inne znaczenie. Dlatego to kocham.

Każdy z nas jest fanem AC/DC, ale dorastaliśmy z poczuciem, że są ekstremalnie homoseksualni. Co innego moglibyśmy zrobić, by [ich utwory] do nas przemawiały, a jednocześnie byśmy pozostali wiernymi muzyce, którą kochamy? "

Zobaczcie GayC/DC w akcji:

Poszlibyście na koncert GayC/DC?

Maciej Koprowicz
Tagi: #AcDc #Duperele