18.01.2016 12:50

Robert Smith jako bohater upiornych komiksów

Muzyk, którym można straszyć niegrzeczne dzieci, stał się częścią mrocznych opowieści. Jak prezentuje się lider The Cure jako postać z horrorów? 

Robert Smith jako bohater upiornych komiksów
foto: butcherbilly.tumblr.com

Umarły, który wstał z grobu, blada twarz, natapirowane czarne włosy, rozmazana czerwona szminka. Robert Smith wygląda, jakby Halloween trwał cały rok. Jego mroczny wygląd świetnie pasuje do przygnębiającej muzyki, jaką tworzy. Dodać do tego klipy z upiornym pająkiem, który pożera wokalistę, dziwne tańczące koty albo ośmiornicę grającą na saksofonie, która łapie muzyków w morskich głębiach i horror gotowy.

Muzyk The Cure stał się inspiracją dla pewnego artysty. Butcher Billy postanowił użyć wizerunku Smitha i sprawdzić jak roztrzepany pan prezentowałby się jako seryjny morderca, tarantula czy jako kumpel kościotrupów w komiksowym świecie horrorów. Jak się okazało jest to całkiem trafiony pomysł.

Obejrzyjcie Roberta jako bohatera upiornych opowieści:

Każdy obraz nosi tytuł przeboju The Cure, jak chociażby „Close to Me”, „Boys Don't Cry”, „Pictures of You” czy „Friday I'm In Love”. Plastyk tworząc ten projekt nawiązał również do plakatów innych horrorów. Tym sposobem „Killing An Arab” nawiązuje do filmu „Martwe zło”, tylko Smith zamierza pokonać przeciwnika gitarą, a za jego plecami ukrywa się Siouxsie Sioux. Natomiast grafika powstała do radiowego hitu „Friday I'm In Love” przedstawia Roberta jako bohatera „Piątku trzynastego”.

Artysta w taki sposób zadedykował muzykowi swoje dzieła:

"

Przerażająca seria dziwnych opowieści jest hołdem dla gotyckiej legendy, która nauczyła nas miłości i ciemności. "

Trzeba przyznać, że Smith świetnie sprawdziłby się jako zły charakter w horrorach. Jak na razie wokalista w pełni oddaje się muzyce, a wielbiciele The Cure będą mogli zobaczyć kapelę w akcji już 20 października 2016 roku w Łodzi.

Jak Wam się podoba Robert Smith jako bohater komiksów?

Aleksandra Degórska
Tagi: Duperele The Cure