04.01.2016 10:26

Robert Trujillo: Na przesłuchaniu do Metalliki miałem kaca

Jak wyglądały kulisy przesłuchania na basistę jednego z największych metalowych zespołów świata? Robert Trujillo zdradził szczegóły.

Robert Trujillo: Na przesłuchaniu do Metalliki miałem kaca
foto: EDV / Splash News / East News

Dołączenie do Metalliki zdawałoby się spełnieniem marzeń każdego muzyka. Jak widzieliśmy już w wydanym w 2004 roku dokumencie „Some Kind of Monster”, o stanowisko basisty zespołu walczyli m.in. znany ze współpracy z Marilynem Mansonem Twiggy Ramirez, Scott Reeder z Kyuss, Eric Avery z Jane's Addiction czy Pepper Keenan z Corrosion of Conformity.

Dziś wiemy, że Jasona Newsteda zastąpił ostatecznie Robert Trujillo, którego wcześniej mogliśmy kojarzyć z Suicidal Tendencies i solową twórczością Ozzy'ego Osbourne'a. Basista wspomina całe doświadczenie jako bardzo surrealistyczne przeżycie, szczególnie że swoją przygodę z Metallicą zaczął od spóźnienia.

"

Pierwszego dnia miałem być tylko obserwatorem. Partie basu na nową płytę były już zresztą nagrane, zajął się nimi Bob Rock. James, Kirk i Lars kazali mi się rozgościć i czuć jak w domu, więc po prostu kręciłem się po ich wielkim kompleksie w Bay Area. "

Muzyk czuł się nieco zagubiony, bo nie wiedział do końca, co ma ze sobą zrobić. Nikt z nim nie rozmawiał, a gdy zespół zaprosił go do studia, mógł tylko siedzieć i przypatrywać się jak przycinane są poszczególne ścieżki. Skończyli dopiero o 23, kiedy Lars Ulrich zaprosił go na piwo.

"

Pojechaliśmy więc do pierwszego baru, wypiliśmy kilka koktajli, zmieniliśmy lokal i wzięliśmy jeszcze kilka. Potem jeszcze jeden bar, aż skończyliśmy u niego w domu. W międzyczasie zrobiła się piąta rano i nie miałem nawet jak wrócić do siebie. Lars zaproponował mi więc, żebym przekimał u niego w pokoju gościnnym. "

Cztery godziny później Ulrich był już trzeźwy i zmienił swoje nastawienie. Podczas gdy Trujillo wciąż zmagał się z ostrym bólem głowy, perkusista bezlitośnie poganiał go z powrotem do studia. Tam członkowie zespołu czekali już z Philem Towlem, który zajmował się terapią, aby poprawić relacje muzyków w kapeli.

"

James miał już za sobą swoje problemy, oczywiście był trzeźwy i ostatnią osobą, jaką chciałby widzieć w pobliżu, był jakiś pijany Meksykanin. Czyli ja. Siedziałem tam kompletnie na kacu, powtarzając sobie w głowie „wszystko przez Larsa”. To musiał być rodzaj testu. Poszedłem do łazienki i oblewałem się zimną wodą, bo naprawdę chciałem tam zostać. "

Gdy Trujillo poradził sobie z nie najlepszym samopoczuciem, została mu już tylko gra na basie. Z tą był na szczęście doskonale zaznajomiony, pamiętając jeszcze wspólną trasę Suicidal Tendencies u boku Metalliki w trakcie promowania „Czarnego albumu”. Mimo złego stanu, basista doskonale poradził sobie na przesłuchaniu.

"

Zagraliśmy „Battery” i chyba to mnie uspokoiło. To jest na filmie i wszyscy mi zawsze mówią, że to było niezłe pie*dolnięcie. Ale tak naprawdę miałem wtedy kaca mordercę. Granie jeszcze jakoś mi wychodziło, ale gdy Hetfield zadawał mi jakieś pytania, odpowiadałem straszne głupoty. Zupełnie mnie tam nie było. "

Muzyk wspomina też, że koszulka Armaniego, w której widzimy go w „Some Kind of Monster”, tak naprawdę nie należała do niego. Pożyczyła mu ją ówczesna żona Larsa Ulricha, Skylar Satenstein. Oto fragment filmu, w którym możemy posłuchać próby Roberta Trujillo:

Pełny zapis rozmowy z muzykiem znajdziecie poniżej:

A Waszym zdaniem Robert Trujillo sprawdza się w Metallice?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele Robert Trujillo