04.05.2016 14:19

Sebastian Bach do recenzenta: Pie*dol się

Były wokalista Skid Row zdecydował się na polemikę wobec negatywnej recenzji swojego solowego koncertu. O ile można tak nazwać jego reakcję...

Sebastian Bach do recenzenta: Pie*dol się
foto: Paul A. / Press Line / Splash News / East News

Każdy artysta wystawiając swoją twórczość publicznie powinien liczyć się z tym, że nie wszystkim musi ona przypaść do gustu. Niektórzy będą ją krytykować, inni zarzucać mu złą formę i nieodpowiednie podejście do tematu. To raczej nic nadzwyczajnego - wielu muzyków otwarcie deklaruje, że nie obchodzą ich recenzje i szeroko pojęta krytyka muzyczna. Sebastian Bach raczej się do nich nie zalicza...

Tym razem poszło o solowy występ ex-wokalisty Skid Row, który odbył się 28 kwietnia 2016 w Johns Creek w Georgii. Koncert odbył się w ramach trasy „An evening with...” i - delikatnie mówiąc - raczej nie przypadł do gustu Donowi De Leaumontowi, dziennikarzowi serwisu The Great Southern Brainfart. W jego relacji padały następujące stwierdzenia:

"

To było naprawdę bolesne przeżycie: oglądać człowieka, którego uważałem niegdyś za ulubionego wokalistę metalowego jednego z moich ulubionych zespołów metalowych, sprowadzonego do cyrkowej rozrywki na boku. Nawet towarzyszący mu muzycy mieli przez większość występu wyraz pogardy na twarzach, jakby byli ledwo zadowoleni, że w ogóle dostaną wypłatę za swoją pracę. "

Relacja trafiła na Facebooka - i tu się właśnie zaczęła najbardziej interesująca nas część...

Pod postem dziennikarza pojawiły się wypowiedzi wysłane z oficjalnego fanpage'a Sebastiana Bacha oraz z jego prywatnego konta w tym serwisie - pod jego prawdziwym nazwiskiem, Sebastian Bierk. Wokalista nie przebierał w słowach, rozpoczynając swoją serię komentarzy od prostego „Pie*dol się”, później jednak nieco „rozbudował” swoją argumentację...

"

„Rozglądając się po sali, miałem wrażenie, że wszyscy czują się jak na świetnym koncercie” - poza tobą, ponieważ jesteś dupkiem. Przynajmniej teraz to wiem. I przekażę wszystkim zespołom, jakie znam, żebyś był poza listą każdego występu, na jaki kiedykolwiek będziesz chciał wejść. "

"

Nie mogę się doczekać, aż opublikuję wideo z tego koncertu i będziesz mógł je sobie wsadzić w dupę. Trzymaj się, ku*wa, z dala ode mnie, jeśli wiesz, co dla ciebie dobre. "

Pełną dyskusję możecie obejrzeć w komentarzach pod postem - doszło nawet do wymiany memów, po której Sebastian Bach porównał zasięg serwisu dziennikarza do programu śniadaniowego w ogólnokrajowej australijskiej telewizji, w którym wystąpił, i kazał mu wracać do „swoich pięciu obserwujących na jego pie*dolonym profilu na Facebooku”. Wiadomo, że życie rockmana rządzi się swoimi prawami, ale czy to usprawiedliwia takie podejście?

Wydawało się, że Sebastian Bach już nieco wydoroślał i złagodniał - szczególnie po jego ostatnich przeprosinach w kierunku dawnych kolegów z zespołu i wyrażeniu chęci powrotu do Skid Row. Być może kiedyś w końcu dojdzie do pojednania, bo twórcy „18 And Life” najwyraźniej nie mogą się z nikim dogadać na dłużej. Jeszcze w grudniu 2015 szeregi grupy opuścił Tony Harnell, a ostatnio występował z nią ZP Theart.

Co sądzicie o zachowaniu Sebastiana Bacha?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele Sebastian Bach