07.03.2018 16:20

Szukasz pomysłu na imprezową grę? Wypróbuj alkoholowe bingo w wersji rockowej!

Spożywanie procentowych trunków sprawia jeszcze większą frajdę, kiedy towarzyszy mu element hazardu i rywalizacji. Co powiecie na takie alko-wyzwania z rockiem w tle?

Szukasz pomysłu na imprezową grę? Wypróbuj alkoholowe bingo w wersji rockowej!
foto: Pixabay

Niektórzy nie potrafią sobie wyobrazić imprezy bez rozweselających trunków – szlachetnych lub tych nieco mniej. Z pewnością nasi Czytelnicy nie wyobrażają sobie także dobrego melanżu bez odpowiedniej dawki rockowych i metalowych dźwięków. A gdyby te obowiązkowe elementy balangi ze sobą połączyć, a temu połączeniu dodać dreszczyku sportowych emocji?

Jeśli chodzicie na imprezy, to na pewno zetknęliście się kiedyś z alko-grami (zwanymi także eufemistycznie grami imprezowymi lub, bardziej dosadnie, grami pijackimi). Łączą one elementy sportowej lub hazardowej rywalizacji ze spożywaniem alkoholu. Najpopularniejszymi z nich są beer pong, czyli piwny tenis stołowy, alkochińczyk, czyli chińczyk z kieliszkami wódki zamiast pionków i alkoholowe bingo.

Ta ostatnia gra polega na uważnym oglądaniu jakiegoś filmu czy programu i wychwytywaniu padających tam charakterystycznych słów. Po tym, jak zabrzmią, uczestnicy zabawy muszą wychylić kieliszek wysokoprocentowego napoju.

Naszym zdaniem takie bingo można by z powodzeniem urządzić z muzyką w tle. Mamy dla Was 13 propozycji rockowych alko-zabaw. Zasady są proste – osuszamy kielichy za każdym razem, gdy w trakcie słuchania płyty lub piosenki danego wykonawcy usłyszymy charakterystyczne słowo. Ostrzegamy – niektóre z tych propozycji przeznaczone są tylko dla prawdziwych twardzieli! Przekonajcie się sami.

Łyk drinka za każdym razem, gdy w piosence Die Toten Hosen ginie Jägermeister

Poziom trudności: bardzo łatwy

Piosenka „Zehn Kleine Jägermeister” to alko-zabawa sama w sobie. Po każdym tragicznym wydarzeniu z udziałem któregoś z tytułowych 10 Jägermeistrów proponujemy spełnić toast za spokój jego duszy – może być i napojem spod znaku jelonka.

Łyk piwa za każdym razem, kiedy The Beatles śpiewają o miłości

Poziom trudności: bardzo łatwy

Wybieramy jakiś album Fab Four, najlepiej składankę i polujemy na słowo „love”. Na zdrowie!

Kieliszek wódki za każdym razem, kiedy Slayer śpiewa o miłości

Poziom trudności: bardzo łatwy (zabawa dla abstynentów)

Wybieramy jakiś album Slayera, najlepiej „Reign In Blood” i polujemy na słowo „love”. Na zdrowie!

Łyk piwa za każdym razem, gdy w „Jump” Van Halen pada słowo „jump”

Poziom trudności: łatwy

Można też dodać utrudnienie – za każdym razem robimy łyk i skaczemy.

Łyk piwa za każdym razem, gdy w piosence „Girls And Boys” Blur pada słowo „girls” lub „boys”

Poziom trudności: łatwy

No, to pijemy za dziewczyny i chłopaków. Uwaga – robimy łyk dokładnie w tym samym momencie, gdy śpiewa o nich Damon Albarn. Tempo może się okazać zdradliwe.

Kieliszek wódki za każdym razem, gdy w utworze AC/DC pada słowo „rock”

Poziom trudności: łatwy

„Rock” to bez wątpienia ulubione słowo zespołu AC/DC – pojawia się w wielu tytułach przebojów Australijczyków, na przykład „Let There Be Rock” i „For Those About To Rock”. Proponujemy więc włączyć na imprezie jakiś album grupy Angusa Younga i nasłuchiwać, czy Bon Scott albo Brian Johnson nie śpiewa o rocku/skałach/bujaniu.

Kieliszek wódki za każdym razem, gdy James Hetfield z Metalliki śpiewa „yeah”.

Poziom trudności: łatwy

Tu też zasady-yeah są proste-yeah. Włączamy-yeah album Metalliki-yeah i czekamy, aż James-yeah Hetfield-yeah powie „yeah”.

No, dobra. Teraz zaczynamy prawdziwą zabawę. Poziom trudności rośnie!

Maciej Koprowicz
Tagi: Duperele