04.08.2017 14:01

Top 15: Rockowe i metalowe utwory o piciu piwa

4 sierpnia przypada Międzynarodowy Dzień Piwa i Piwowara. To dobra okazja, by przy kuflu napoju z pianką przypomnieć sobie słynne rockowe kawałki z piwem w tle.

Top 15: Rockowe i metalowe utwory o piciu piwa
foto: LFI/Photoshot/REPORTER, Splash News/EAST NEWS, EAST NEWS

„Nie ma rokendrolu bez alkoholu” – głosi stare chińskie przysłowie. Trudno wyobrazić sobie rockowy czy metalowy koncert bez widoku fanów z butelkami, puszkami czy kubkami, zawierającymi złocisty napój bogów. Piwo niewątpliwie smakuje lepiej z dobrą muzyką. Pomaga bawić się fanom, ale również inspiruje rockowych twórców.

Być może chmielowy trunek nie zapisał się w historii muzyki tak mocno jak inne substancje o psychodelicznym działaniu, ale nie brakowało zespołów, które składały w piosenkach hołd ukochanemu napitkowi. Niektóre jednak zwracały też uwagę na nieprzyjemne, a nawet niebezpieczne dla zdrowia skutki jego nadużywania. Piwo należy pić z głową – w przeciwnym razie może przynieść dużo większe szkody, niż tylko fatalne piosenki. W naszym zestawieniu są i wybitne utwory z kanonu rocka, jak i te o dość dyskusyjnej wartości artystycznej, ale łączy je to, że najpewniej powstały „pod wpływem”.

15. Defekt Muzgó – „Lato z browarem”

Mniej intelektualny nurt w polskim punk rocku nie bez przyczyny zyskał sobie przydomek jabol punka. Ikonicznym napojem dla rodzimych irokezów było przede wszystkim wino, ale nie gardzili oni bynajmniej chmielowymi specjałami. Gorące lato w pełni, a sposób na wysokie temperatury zna zespół Defekt Muzgó: „Na upały browar najlepszy jest”.

14. Wańka Wstańka & The Ludojades – „Leżajski Full”

Najsłynniejszy – a może najbardziej niesławny - w polskim rocku utwór o konkretnej marce alkoholu. Punkowcy z Wańki Wstańki pochodzili z Rzeszowa, a na Podkarpaciu najłatwiej było o piwo produkowane w Leżajsku. Wokalista Bufet na melodię „El Condor Pasa” przekonuje, że na całym świecie nie ma lepszego napoju, a „takiego piwa nie pił nawet król”. Gul gul gul.

13. Gang Green – „Alcohol”

W walce o tytuł najbardziej piwnego narodu świata rywalizować mogą między innymi Czesi, Niemcy, Belgowie i Anglicy, ale my stawiamy na Irlandczyków. Czy można sobie wyobrazić Dzień Świętego Patryka bez słynnego Guinnessa? Muzycy irlandzkiego pochodzenia z hardcore’owego Gang Green złożyli hołd swojej narodowej rozrywce. Na opisanej przez zespół imprezie przy ścianie piętrzy się 99 butelek piwa, a podmiot liryczny szczerze przyznaje: „Wolę pić niż się pieprzyć”.

12. Against Me! – „Pints of Guinness Make You Strong”

Ludzie o celtyckich korzeniach, których nie brak w Ameryce, lubią pić zarówno gdy się bawią, jak i gdy popadają w melancholię. Najlepsza irlandzka recepta na smutne wspomnienia sprzed lat i nostalgię za ukochanymi, którzy odeszli? Pinty, czyli kufle Guinnessa, najsłynniejszego piwa z Zielonej Wyspy. Tak przekonuje Tom Gabel, czyli obecnie Laura Jane Grace.

11. Blur – „Bank Holiday”

Piwo towarzyszy Irlandczykom we wszystkich szczególnych momentach życia, co nie znaczy, że ich sąsiedzi są pod tym względem gorsi. Kiedy w Wielkiej Brytanii nadchodzi bank holiday, czyli dzień wolny od pracy, Angole wiedzą, że to oznacza tylko jedno – wielką libację w domu, ewentualnie skok do pubu na kilka lagerów. Blur opisuje świątecznego rodzinnego grilla, którego obowiązkowym elementem jest sześciopak piwa.

Maciej Koprowicz
Tagi: Duperele