07.06.2016 16:25

Utwór Cannibal Corpse w disneyowskiej wersji

Kaczor Donald i Cannibal Corpse? Wbrew pozorom jakoś można to połączyć...

Utwór Cannibal Corpse w disneyowskiej wersji
foto: kadr z wideo

„Błagaj o łaskę, nie ominie cię ostrze noża...” - ten, kto był choć raz na koncercie Cannibal Corpse wie, że to jazda bez trzymanki. Szarpidruty dają takiego czadu, że z występu wychodzisz głuchy i poobijany, a Twoje długie kudły są tak poplątane, że tylko nożyczki będą wyzwoleniem.

Mięsiste riffy, wokal ostry niczym ostrze noża i perkusja, która wbija w fotel - jest cała masa powodów, dlaczego fani słuchają Cannibal Corpse. Im więcej krwi i mocy w głośnikach tym lepiej.

Tym bardziej zastanawia, dlaczego YouTuber postanowił pomajsterkować przy utworze tej agresywnej kapeli i stworzyć wersję, która powoduje, że prawdziwy metalowiec może postradać zmysły?

Otóż pewien wariat postanowił zaprezentować kawałek „Evisceration Plague” w.. disneyowskiej wersji. W ten sposób wszystko brzmi niewinnie i pociesznie, aż strach tego słuchać!

Jak niby do tego łupać głową? Gdzie ta agresja, klimat rodem z rzeźni naprawdę żądnego krwi oprawcy? Zamiast tego mamy bezpłciowe dźwięki, plumkającą gitarkę i delikatny wokal. Nie ma mięsa i krwi, aż trudno uwierzyć, że to nadal jest Cannibal Corpse.

Za tę profanację odpowiedzialny jest Andy Rehfeldt. Facet najwyraźniej nie boi się fanów, którzy zapewne mieliby ochotę nieźle przyłożyć temu śmieszkowi. Co więcej, nie jest to jego pierwszy taki wybryk, bo ma on również na swoim koncie „Over the Mountain” Ozzy'ego Osbourne'a w wersji SKA czy utwór Rammsteina jako bossa nova.

Jak widać YouTuber ma głowę pełną pomysłów i lubi wyzwania. Ciekawe, co jeszcze wymyśli...

Jak oceniacie Cannibal Corpse w disneyowskiej wersji?

Aleksandra Degórska
Tagi: Duperele Cannibal Corpse