28.01.2016 10:45

Varg Vikernes: Obama i Putin są jak Saruman i Sauron

Norweski muzyk kojarzony z Burzumem zajął stanowisko w sprawie wyboru między rządami USA i Rosji... W pewnym sensie.

Varg Vikernes: Obama i Putin są jak Saruman i Sauron
foto: kadr z wideo + Steve Jurvetson, CC BY 2.0 + domena publiczna + Bóg Pejnta

Nie ma wątpliwości, że przyszło nam żyć w ciekawych czasach. Sytuacja geopolityczna co i rusz zaskakuje nas kolejnymi niebezpieczeństwami. Cały świat patrzy na ręce władcom największych mocarstw i uważnie obserwuje ich decyzje. Komu ufać? Kto jest mniejszym złem? Czy bardziej należy się obawiać prezydenta Obamy czy nieprzewidywalnego Putina?

Wybór może być naprawdę trudny, a każda strona ma swoje plusy i minusy. Na kogo się zdecydować? W podjęciu tej niełatwej decyzji mogą pomóc nam autorytety. Ludzie, których wiedzę i podejście do życia szanujemy. Tacy jak Varg Vikernes.

Kontrowersyjny metalowiec, znany m.in. z podpalania kościołów i morderstwa swojego kolegi z zespołu, postanowił podzielić się z nami swoimi przemyśleniami dotyczącymi władców Wschodu i Zachodu. Aby nie zanudzić nas politycznymi szczegółami, całą sytuację odniósł do znanego i lubianego uniwersum fantasy - tolkienowskiego „Władcy pierścieni”.

"

Stoimy przed wyborem między Sarumanem a Sauronem i żaden z nich nie zapewni nam nic dobrego. Dúnedainowie zostali pokonani. Jeźdźcy Rohanu już nie jeżdżą - teraz czołgają się w rynsztoku. Edoras został spalony do cna, a jego stare kopce zostały zbezczeszczone. Utraciliśmy Minas Tirith na rzecz orków i innego plugastwa. Gandalf Biały utracił swą moc, a zamiast niego mamy Sarumana o wielu obliczach. "

Spróbujmy rozszyfrować słowa naszego brodatego mędrca. Barack Obama został przez niego porównany do Sarumana, zdradzieckiego czarodzieja z Isengardu, który sprzymierzył się z Sauronem, by następnie realizować własne cele. Do Saurona odniósł z kolei Vladimira Putina - czyli powinniśmy wyobrażać sobie od dziś prezydenta Rosji jako demonicznego twórcę Jedynego Pierścienia, który inwigiluje cały świat przy pomocy swojego wiecznie otwartego Oka.

Dúnedainowie to dosłownie Ludzie Zachodu - mieszkańcy Númenoru, którzy następnie stworzyli i rządzili królestwami Gondoru i Arnoru. My chyba nie mamy szans na zbudowanie nowych potęg, bo według słów Varga już przegraliśmy. Pozostaje nam dzielić los upadłych Jeźdźców Rohanu, czyli m.in. Aragorna, Legolasa i Gimlego, którzy teraz czołgają się w rynsztoku.

Edoras był największym miastem Rohanu, być może więc Vargowi chodzi o analogię z Nowym Jorkiem - najludniejszym miastem USA - i atakiem na World Trade Center. Idąc tym tropem, Minas Tirith byłoby Waszyngtonem, więc skoro zalały go orkowie i „inne plugastwo”... Orkowie stanowili podstawę armii Saurona, a jeśli Sauron to Vladimir Putin... To Waszyngton został podbity przez rosyjskich agentów?

Kim w takim razie miałby być Gandalf Biały? Błyskawicznym skojarzeniem mogłaby tu być postać papieża, ale znając antyklerykalne poglądy Vikernesa, raczej nie o niego mu chodziło. No dobrze, ale co począć w takiej sytuacji: będąc między młotem (Morgotha) a kowadłem (z Bree)?

"

Widząc walkę dwóch armii orków, półorków i innych obrzydłych istot, ustępujesz miejsca. Nie angażuj się, pozwól im się wzajemnie wytłuc. Innej nadziei nie ma. Nie jestem po niczyjej stronie, ponieważ nikt nie jest całkowicie po mojej stronie. "

To już trochę tłumaczy. Dzięki, Varg. Całe przesłanie założyciela Burzum obejrzycie poniżej:

Jeśli macie ochotę na więcej mądrości od muzyka, sprawdźcie jego porady jak znaleźć żonę oraz edukację dzieci przy pomocy karabinu.

Czujecie się mądrzejsi po takiej lekcji od Varga Vikernesa?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele Varg Vikernes