01.02.2018 15:16

W Japonii koncerty 6-letnich dziewczynek przyciągają dorosłych mężczyzn

Czy to jeszcze nieszkodliwa fascynacja, czy już pedofilia? Zjawisko małoletnich idolek dzieli opinię publiczną w Kraju Kwitnącej Wiśni.

W Japonii koncerty 6-letnich dziewczynek przyciągają dorosłych mężczyzn
foto: Torin Boyd/Polaris/East News

Kultura japońska fascynuje ludzi Zachodu od kilkuset lat, kiedy tylko doszło do pierwszych kontaktów Europy i Japonii. Mogliśmy poznać ją stosunkowo dobrze za sprawą wielu „kulturalnych towarów eksportowych” Nipponu – od sushi i karate, przez Hokusai, Kurosawę i Murakamiego, po mangę i anime. Wciąż jednak jawi nam się jako egzotyczna i nie do końca przenikniona. Wiele zwyczajów Japończyków wciąż wydaje nam się zadziwiających, by nie powiedzieć – szokujących.

Szczególnie trudno jest Zachodowi zrozumieć japońską seksualność. W obiegowej opinii Japonia kojarzy się z wyjątkowo dziwacznymi zachowaniami erotycznymi i fetyszami. W końcu to właśnie ten kraj zrodził hentai, kulki gejszy i jedzenie sushi wprost z nagich kobiet. Ale o ile te nietypowe tradycje zostały już jakoś tam zaakceptowane przez Zachód, to Europejczyków wciąż przeraża postrzeganie dzieci i nastolatków w kategoriach seksualnych, które w Japonii nie należy do rzadkości.

Pedofilia jest oczywiście w tym kraju surowo zabroniona, ale dopiero w 2014 roku uchwalono przepisy zakazujące posiadania pornografii dziecięcej. Nie obejmują one jednak anime, mangi i gier wideo. W produkcjach tego typu nie brak zatem wizerunków bardzo młodych osób lub na nie stylizowanych, w mocno seksualnym kontekście.

Według badań z 2017 roku, 43% młodych Japończyków nie uprawiało nigdy seksu. Wielu z nich całą wiedzę o tej sferze życia czerpie z komiksów i kreskówek, a skoro one tak często lansują ideał piękna w postaci młodocianej lolitki, to nic dziwnego, że tak wielu mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni przejawia fascynację „bardzo nieletnimi” dziewczętami.

Nie należy ich zrównywać z miejsca z pedofilami – do rzadkich wyjątków należą sytuacje, w których swoje pożądanie zaspokajają z dziećmi. Wystarczą im postaci z komiksów, seriali i gier, ale istnieje też w Japonii instytucja tak zwanych idolek. To wokalistki i performerki, które stylizują się na bardzo młode dziewczyny, szczególnie w wieku szkolnym, a niekiedy wręcz na małe dziewczynki. Ich głównym targetem bynajmniej nie są jednak inne nastolatki – idolki celują w dorastających i dojrzałych facetów. Ubrane w szkolne mundurki lub inne typowo dziewczęce stroje, dają koncerty w nocnych klubach. Nie muszą się rozbierać, by wywoływać szaleństwo swoich dorosłych wielbicieli.

Teoretycznie w koncertach idolek nie ma nic seksualnego. Ale niepokój japońskiej opinii publicznej budzą sytuacje, w których na scenie przed dorosłymi facetami występują kilkuletnie dziewczynki. Gazeta „The Japan Times” opisała jeden z takich koncertów.

"

W ciasnej i ciemnej sali w podejrzanej dzielnicy Tokio, tłum facetów w średnim wieku wiwatuje na widok artystki na scenie. Obiektem ich uwielbienia jest 6-letnia dziewczynka. Umalowana, ze wstążkami we włosach, Ai jest ubrana jak dorosła, ale wciąż wygląda jak dziecko. Chociaż Ai jest taka młoda, jest uważana za piosenkarkę-idolkę. Najczęściej idolki są nastolatkami. "

Stałym elementem występów idolek są spotkania z fanami. Menedżer Ai, Hidenori Okuma mówił „The Japan Times”:

"

Spotkania i pogawędki z idolkami ze szkoły średniej stały się bardzo popularne. Obecnie mniej zawstydzające jest przyznanie się, że się lubi młode dziewczyny. Teraz faceci bez wahania mówią, że wolą dziewczynki ze szkół podstawowych. "

Podczas takich spotkań nie ma mowy o żadnych seksualnych propozycjach – kontakt z fanami ogranicza się do rozmowy, uściskania dłoni i podpisania koszulki czy zdjęcia. Mimo to japońscy psychologowie i obrońcy praw dziecka ostrzegają przed bardzo niebezpiecznymi konsekwencjami takiego zjawiska. Zwracają uwagę, że w Japonii wyjątkowo silnie zaznacza się seksualizacja dzieci i nastolatków. Twierdzą też, że młode dziewczęta, które występują na scenie dla dorosłych mężczyzn mogą przestać czuć się atrakcyjne wraz z osiągnięciem pełnoletniości. Choć instytucja idolek w żaden sposób nie jest łamaniem prawa, coraz częściej postrzegana jest w Japonii jako poważny problem społeczny. 

Maciej Koprowicz
Tagi: #Duperele