12.07.2018 16:01

Wokalista The Killers zniszczył backstage po nieudanym koncercie

A to nerwus! Brandon Flowers z The Killers nie mógł się pohamować i wyżył się na backstage'u, gdy zszedł tylko ze sceny.

Wokalista The Killers zniszczył backstage po nieudanym koncercie
foto: Rob Loud/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Na scenie podczas rockowych koncertów dzieją się naprawdę sporo - okazuje się, że za kulisami jest również ciekawie. Na festiwalu Rock Werchter, który odbył się w dniach 5-8 lipca 2018, doszło do dziwnej sytuacji po koncercie The Killers.

Dziennikarz, który zapowiadał poszczególne gwiazdy na głównej scenie, Stijn Van de Voorde, był świadkiem wielu ciekawych wydarzeń, które działy się również na backstage'u. Prezenter starał się krótko zapowiadać kolejną gwiazdę, bowiem muzycy nie przepadają, gdy ktoś długo rozmawia z publicznością przed ich wyjściem. Zauważył też, że większość muzyków schodząc ze sceny miało uśmiech na twarzy - ale sytuacja wyglądała inaczej w przypadku wokalisty The Killers, Brandona Flowersa.

Wokalista The Killers zdemolował backstage

Zespół obecnie sporo koncertuje promując wydany w 2017 roku album „Wonderful Wonderful”. Podczas występu grupy na Rock Werchter frontman miał problem z klawiszami. Sytuacja bardzo zdenerwowała wokalistę, który schodząc ze sceny poszedł na backstage i w złości zniszczył kilka rzeczy. Takie zachowanie mocno wszystkich zdziwiło, szczególnie muzyków Pearl Jam, którzy również pojawili się na tym festiwalu.

foto: Kevin Winter/AFP/EAST NEWS

Gdy muzycy tracą kontrolę nad sobą

Już wydaje się być to normalne, gdy artyści na scenie niszczą sprzęt muzyczny, szczególnie gitary mocno cierpią w takich sytuacjach. Muzycy często miewają swoje zachcianki i stroją fochy. Te najdziwniejsze akcje zebraliśmy w specjalnym zestawieniu 15 gniewnych reakcji na fanów. Momentami było naprawdę gorąco.

Aleksandra Degórska
Tagi: #Duperele #The Killers