26.01.2018 11:18

Wskoczył na scenę z telefonem i pożałował. Jak się kończy robienie selfie z metalcore'owym wokalistą?

Na występie grupy Converge doszło do dziwnej sytuacji, a śmiałek dostał nauczkę, że nie ma co cwaniakować. 

Wskoczył na scenę z telefonem i pożałował. Jak się kończy robienie selfie z metalcore'owym wokalistą?
foto: kadr z wideo

Telefony na koncercie? Większość muzyków chciałoby, żeby były schowane głęboko w kieszeni, bo jest to irytujące, gdy słuchacze skupiają się na nagrywaniu show. Niektórzy zapominają o tym, że przyszli na koncert, żeby na żywo posłuchać ulubionej kapeli, a nie szpanować przed znajomymi na serwisach społecznościowych, że są akurat na fajnym występie.

Rzeczywistość jednak wygląda tak, jak wygląda, a artyści starają się jakoś z tym walczyć - chociażby na ostatnich koncertach Misfits wprowadzono zakaz używania telefonów na koncercie. W tym celu zamykano komórki w specjalnym futerale firmy Yondr.

Teraz mamy kolejną wesołą historię z telefonami w roli głównej. Podczas koncertu Converge 23 stycznia 2018 w Berkeley w stanie Kalifornia na scenę wskoczył fan, który postanowił zrobić sobie selfie z wokalistą. Basista chciał jakoś zareagować, ale śmiałek uciekł rzucając się w tłum. Zaliczył jednak twarde lądowanie.

Najwyraźniej sami widzowie się trochę oburzyli na tego faceta i nie złapali go, gdy poleciał w tłum. W sumie czemu się dziwić - w końcu nikt nie lubi ludzi z takim tupetem. Powyższe nagranie należy do basisty The Story So Far - Kelena Capenera. To właśnie na koncercie tego zespołu wokalista zepchnął ze sceny fankę, która robiła sobie selfie.

Głośną sprawą stało się również „zaoranie” fanki przez Davida Draimana. Muzyk Disturbed zauważył, że jedna z pań ciągle siedzi w telefonie i zwrócił jej dosadnie uwagę.

Aleksandra Degórska
Tagi: #Duperele