23.02.2016 14:12

Zobacz jak 12-letni Joe Bonamassa supportował B.B. Kinga

Słynny gitarzysta bluesrockowy opowiedział o początkach swojej kariery. Zobaczcie na własne oczy jak wyglądały.

Zobacz jak 12-letni Joe Bonamassa supportował B.B. Kinga
foto: kadr z wideo

Joe Bonamassa to jeden z najpopularniejszych amerykańskich wykonawców bluesrockowych. Od 2000 roku wydaje albumy niemalże co rok, a 11 z nich osiągnęło szczyt bluesowego zestawienia Billboardu. Muzyk od najmłodszych czasów przyzwyczajał się do sukcesów scenicznych - już w wieku 12 lat supportował zmarłego w 2015 roku B.B. Kinga.

Gitarzysta podzielił się wspomnieniami z 1989 roku, kiedy otwierał występy legendy bluesa. Jak doszło do tego, że już w tak młodym wieku zaproponowano mu granie dla 4000-5000 ludzi?

"

Miałem 12 lat i występowałem ze swoim zespołem jako Smokin' Joe Bonamassa. Radziłem sobie całkiem nieźle w weekendy w Buffalo czy Scranton. Mama nie pozwalała mi grać w tygodniu, bo miałem szkołę. W końcu ktoś zaproponował mi supportowanie B.B.Kinga, a ja nie mogłem odmówić. „Live at the Regal” to mój ulubiony album wszech czasów. „The Thrill Is Gone” to utwór, który zabrałbym na bezludną wyspę. "

Występ młodego gitarzysty z tamtego okresu zobaczycie poniżej:

Na taką a nie inną ścieżkę kariery Bonamassy miał wpływ przede wszystkim ojciec, który od najmłodszych lat zarażał go miłością do Erica Claptona i Jeffa Becka. Muzyk zaczął grać na gitarze już w wieku 4 lat. Jego pierwszą gitarą był karmazynowy Fender Stratocaster z 1972 roku. Gitarzysta starał się od tamtej pory, by podpisał ją każdy muzyk, z którym występuje.

"

Buddy Guy podpisał ją po wypiciu na moich oczach 5 Jacków Danielsów, Stephen Stills zaprosił mnie na próbę, gdy miałem 11 lat. B.B. King podpisał ją chwilę po zrobieniu zdjęcia. Nazywał swoją gitarę Lucille po kobiecie, o którą biło się przy barze dwóch mężczyzn. Ja nazwałem swoją Rosie, bo była czerwona - wtedy jeszcze byłem głębokim myślicielem. Dopiero kilka lat później pozwoliłem kobietom zabierać mi pieniądze i łamać serce. "

Bonamassa zagrał w dzieciństwie 20 koncertów u boku B.B. Kinga. Bluesman zrobił na mnie wielkie wrażenie i wydawał mu się najmilszą osobą w całym przemyśle muzycznym. Instrumentalista podziwiał, że po tylu latach muzyk potrafił wciąż cieszyć się z trasy.

"

Nie wiem, czy w wieku 88 lat będę w stanie jeszcze grać „The Ballad of John Henry”, ale myśląc o B.B. Kingu, dokładnie tak chciałbym przeżyć moje życie. To on mi powiedział, żebym uważał na pieniądze i pilnował, by mi odpowiednio płacono. Pomógł mi ułożyć zasady gry, według których wciąż prowadzę rozgrywkę. "

Gdy młody Bonamassa dostał w szkole zadanie opowiedzenia o swoich wakacjach, przedstawił szczegółową opowieść o trasie z B.B. Kingiem. Nauczyciel kazał mu w odpowiedzi przestać zmyślać. Na szczęście gitarzysta miał na dowód swych słów przepustkę na backstage.

Tymczasem 25 marca 2016 roku ukaże się najnowsza płyta muzyka, „Blues Of Desperation”. Krążek powstał w zaledwie 5 dni w Nashville Grand Victor Sound Studios. Album promuje utwór „Drive”, do którego zrealizowano teledysk.

Jak Wam się podoba występ 12-letniego Joego Bonamassy?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele B.B. King