02.03.2018 15:46

Zobacz szybką lekcję z historii pojawienia się growlu

Ponoć wszystkiemu winni są wikingowie, którzy tworzyli bardzo brzydkie utwory i niemiłosiernie wyli. Tak wyglądały początki metalowego growlu.

foto: muzycy wykorzystujący growl
foto: kadr z wideo

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, skąd w ogóle wziął się growl? Pewien YouTuber postanowił zająć się tym zagadnieniem i stworzył wideo, w którym wyjaśnia, że growl pojawił się setki lat temu.

Skąd wziął się growl?

Wszystko zaczęło się prawdopodobnie jeszcze za czasów wikingów - w X wieku arabski handlarz, który odwiedził Skandynawię twierdził, że usłyszał tam bardzo brzydkie piosenki, a warczenie wikingów przypominało mu warczenie dzikiego psa. Natomiast jeszcze inny handlarz opisał ten śpiew następującymi słowami: „...niczym załadowany wózek zjeżdżający ze wzgórza”.

W 1151 roku Hildegarda z Bingen, benedyktynka i reformatorka kościoła, napisała sztukę „Ordo Virtutum”, w której dźwięki wydawane przez diabła były określane jako niskie wrzaski.

Wiele osób uważa, że pierwszym utworem, w którym pojawi się growl jest numer The Who zatytułowany „Boris the Spider”. Właśnie w tym kawałku wokalista śpiewabasso profondo - czyli naprawdę nisko.

Posłuchajcie, co jeszcze ciekawego dowiecie się na temat historii growlu:

Brzmienie podobne do growlu pojawiło się również w twórczości Pink Floyd, Mike'a Oldfielda czy Black Sabbath. Im muzyka stawała się mocniejsza i agresywniejsza, tym wokal również przyjmował bardziej agresywną formę. Można growl kochać, albo nienawidzić, jest to jednak jedna z ważniejszych technik wokalnych, która na stałe wpisała się w metalowy krajobraz.

Dlaczego metalowcy nie mają problemów z głosem?

Krzysztof Izdebski z Pacific Voice and Speech Foundation postanowił zbadać, jak metalowcom udaje się nie zdzierać głosu śpiewając w taki sposób i doszedł do wniosku, że wokaliści tak naprawdę stosują technikę, która jest naturalna dla małych dzieci. Metalowcy śpiewają w taki sposób, że struny głosowe nie uderzają o sobie, przez co nie dochodzi do żadnego uszkodzenia.

Aleksandra Degórska
Tagi: #Duperele