Arkona w Krakowie [GALERIA]

Romana Makówka
06.10.2018 17:30
Arkona w Krakowie [GALERIA] Fot. Romana Makówka/ Antyradio.pl

Rosyjscy folk metalowcy z Arkona przyjechali promować swój najnowszy album „Khram”. Płyta ukazała się na początku 2018 roku dzięki wytwórni Napalm Records.

Na szczeblu politycznym relacje polsko-rosyjskie bywają różne z tendencją do trudnych, na szczęście nie przekładają się one na muzykę. Dowodem na to, chociażby rosyjska Arkona, która regularnie nawiedza Polskę z koncertami i jest u nas doskonale przyjmowana przez coraz liczniejsze grono fanów.

Pagan folkmetalowa formacja zaczęła działalność w 2002 roku. Najdłuższy staż w kapeli ma jej najbardziej charakterystyczna postać, wokalistka Masza Archipowa, zawsze odziana na scenie niczym członkini bandy Robin Hooda. Wspierają ją: Rusłan „Kniaź” Rosomachierow (gitara basowa), Siergiej „Lazar” Atraszkiewicz (gitara), Władimir „Volk” Rieszetnikow (flet, dudy) i Andriej Iszczenko (perkusja). Arkona łączy elementy folkowe i metalowe, korzystając przy tym z dość bogatego instrumentarium, a w tekstach nawiązuje do tradycji przodków, do legend, baśni, podań, etc. W ciągu niespełna 20 lat istnienia Rosjanie zagrali na chyba wszystkich liczących się festiwalach metalowych w Europie. Podczas serii polskich koncertów będą promować wydaną w 2018 roku płytę "Khram" (Napalm Records).

Helroth w Krakowie 

Warszawski pagan folkmetalowy Helroth narodził się grudniową porą w roku 2012. Helroth miał okazję koncertować z takimi uznanymi formacjami jak Ensiferum, Skyforger, Metsatöll, Arkoną, Percival Schuttenbach, Eluveitie, Skálmöld. Warszawianie koncertowali też poza granicami Polski, chociażby w Niemczech, Włoszech, Francji i na Słowacji. W 2016 roku ukazała się jedyna jak na razie płyta zespołu, zatytułowana „I, Pagan” promowana przez utwór i teledysk „Wiedźma”.

Varmia w Krakowie

Połączenie black metalu i folku to sztuka niełatwa, a hybryda, która nie budzi zażenowania i nie odpycha, jest towarem spotykanym dość rzadko. Do tych, którym takie krzyżówki dobrze się udają, jest powstała w 2016 roku z inicjatywy gitarzysty Lasoty olsztyńska Varmia.

Wystartowali mocnym akcentem, bo od płyty „Z mar twych”, która ukazała się w rok po założeniu zespołu i pokazała, jak muzycy chcą oddać hołd początkom polskiego black metalu. Nagrany całkowicie „na setkę” materiał wzbudził spore zainteresowanie i zebrał zasłużone pochwały. Duch słowiański plus blackmetalowa wściekłość naprawdę zrobiły wrażenie.

Minęło ledwie parę miesięcy i Varmia ogłosiła premierę drugiej płyty. Wydana w kwietniu 2018 roku płyta „W ciele nie” wydana została przez wytwórnię Pagan Records. Aby lepiej poczuć ducha dawnych czasów, muzycy nagrywali w studiu zorganizowanym w starej stodole, a wokale oraz instrumenty etniczne na żywo w warmińskich lasach. Nie był to zabieg, mający jedynie wywrzeć wrażenie. Dzięki temu Varmia stworzyła porywający black metal z folkową dzikością i ludycznym charakterem.

Romana Makówka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.