Postpunkowy taniec z Molchat Doma. Zespół wystąpił w Warszawie [RELACJA]

06.12.2021 17:29
Molchat Doma Fot. materiały prasowe Alter Art

Sprawdźcie, jak wypadł warszawski koncert zespołu Molchat Doma w zimny, grudniowy wieczór.

5 grudnia 2021 roku białoruski zespół Molchat Doma wystąpił w warszawskim Niebie. Postpunkowa grupa musi dotłaczać swój drugi album "Etazhi", na którym pojawił się utwór "Sudno". Kawałek jest niezwykle popularny na... TikToku. Post punk na młodzieżowej aplikacji do tańczenia? Okazuje się, że takie smutne brzmienia nie są niszowe, jakby się nam mogło wydawać.

Molchat Doma wystąpił w Warszawie [RELACJA]

Post punk ma się bardzo dobrze i chociaż początki tego gatunku sięgają końcówki lat 70., to nawet w XXI wieku powstają zespoły, które brzmią jakby nagrywały w piwnicy w latach 80. Molchat Doma powstał w 2017 roku w Mińsku i jest bardzo dobrze znany fanom postpunkowej sceny. Trzeba zauważyć, że Europa Środkowo-Wschodnia to miejsce narodzin wielu "chłodno" brzmiących kapel - może postmodernistyczny krajobraz napawa muzyków takim smutkiem, że nie pozostaje im nic innego, jak sięgnięcie po instrumenty i stworzenie ponurej muzyki? W post punku jednak ciekawe jest to, że chociaż muzyka jest dosyć przygnębiająca, to nogi same chodzą. Nie sposób jest nie tańczyć słysząc takie piosenki, jak "Sudno" czy "Tantsevat". Zrobiłam błąd idąc na ten koncert w białych butach - można się domyśleć, jak wyglądały po przetańczonym koncercie Molchat Doma.

Zespół rozpoczął swój koncert od utworu "Kletka" i wtedy dopiero sobie zdałam sprawę, jak większość widowni była spragniona postpunkowego koncertu. Niestety z powodu pandemii wiele występów zostało odwołanych, ale Molchat Doma w końcu do nas dotarł - dzień wcześniej zagrał również w Poznaniu.

Publiczność w klubie Niebo w Warszawie gorąco przyjęła białoruski zespół. Kapela występowała na na tle czarnej jak smoła kotary, nad scenę wisiała kula dyskotekowa, a mocne światła sprawiały, że w pewnym momencie człowiek wpadał w trans tańcząc do monotonnego pulsu basu. Tej nocy usłyszeliśmy m.in. "Taska", "Doma Molchat" czy "Diskoteka". Wydawało mi się, że większość widowni zapewne nie rozumie tekstów piosenek śpiewanych po rosyjsku, a szkoda, bo są bardzo ciekawe. Jednak cała publika zaczęła śpiewać refren piosenki "Tantsevat". W tym utworze wokalista twierdzi, że nie umie tańczyć, ale jego fani to przeciwieństwo tego stwierdzenia - wiele osób ubranych na czarno chętnie tańczyło, szczególnie przy utworach, w których dominowały kiczowate syntezatory. Zauważyłam, że na widowni był bardzo ciekawy przekrój ludzi, o czym świadczyły oczywiście stroje - widziałam bluzy z Bring Me The Horizon, metalowe naszywki, koszulki z Manowar, jak również gotyckie osobowości. Ciekawe, że taki zespół podoba się fanom z różnych muzycznych światów - chociaż wszystkie te środowiska gdzieś się oczywiście przeplatają.

Na bis zespół wykonał utwór "Sudno", który stał się hitem na TikToku. Wydawać by się mogło, że tego typu alternatywna muzyka nie będzie popularna na młodzieżowej aplikacji. Tymczasem często można usłyszeć tę piosenkę na TikToku, gdy użytkownicy pokazują np. nocne miasto czy przygnębiające budynki. Oczywiście fani oszaleli, gdy usłyszeli "Sudno". Pod sceną zrobiło się naprawdę gęsto i aż żal, że był to koniec koncertu, który niejedną osobę wprowadził w trans. Ilość osób w koszulach Molchat Doma i z płytą lub winylem pod pachą tylko potwierdza, że nadal jest popyt na ponurą muzykę, w której każdy muzyczny element brzmi mrocznie i jednocześnie błogo. Kolejną okazją posłuchania na żywo Molchat Doma będzie występ na OFF Festival 2022. Jeżeli zamierzacie się wybrać to nie popełnijcie mojego błędu - weźcie buty, których Wam nie szkoda zniszczyć w tańcu.

Polecamy
Aleksandra Degórska
Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.