03.04.2017 13:52

Scream Maker wykona w całości album „Holy Diver” na memoriale Dio

Wielkimi krokami zbliża się seria koncertów poświęconych legendarnemu wokaliście. Sprawdźcie szczegóły dotyczące tego wydarzenia.

Scream Maker wykona w całości album „Holy Diver” na memoriale Dio
foto: East News

Muzycy Scream Maker ujawnili, że na tegorocznym memoriale Ronniego Jamesa Dio – cyklu 7 koncertów, który rozpoczyna się 18 maja 2017 w warszawskiej Proximie, a kończy 27 maja 2017 w gdańskim klubie Kwadratowa – odegrają w całości pierwszy, legendarny album formacji Dio „Holy Diver”.

Przypomnijmy, że na albumie znajdują się obok tytułowego numeru takie perełki, jak „Rainbow in the Dark” czy „Don't talk to Strangers”. Cała setlista koncertu obejmie aż 34 reprezentatywne dla kariery Dio utwory - od Elfa, przez Rainbow po Black Sabbath.

Gdzie odbędą się te koncerty?

  • 18 maja 2017 - Warszawa (Proxima)
  • 19 maja 2017 - Lublin (Graffiti)
  • 20 maja 2017 - Krosno (Iron)
  • 21 maja 2017 – Kraków (Zaścianek)
  • 25 maja 2017 - Olsztyn (Nowy Andergrant)
  • 26 maja 2017 - Bydgoszcz (Estrada Stage Bar)
  • 27 maja 2017 - Gdańsk (Kwadratowa)

Sprawdźcie, co gitarzysta grupy Scream Maker, Michał Wrona, opowiedział o memoriale, jego historii i idei.

W zeszłym roku zagraliście ten album na memoriale Dio w całości. W tym roku zagracie 34 kawałki. Możesz ujawnić najsmaczniejsze kąski?

Wykonamy w całości debiut studyjny artysty, czyli album „Holy Diver”. Ponadto postaramy się przybliżyć fajne numery z czasami pomijanych świetnych płyt, jak np. „Dream Evil” z której wykonamy aż 4 numery. Pojawią się też kompozycje z albumu Black Sabbath „Mob Rules”. Zagramy prawie 1/3 nowych niegranych na wcześniejszych memoriałach utworów, bo zależy nam na tym, żeby ta impreza żyła, ewoluowała, a nie była typowym odgrzewaniem kotletów. Postaraliśmy się wybrać prawdziwe perełki, a czy wybory były słuszne oceni publiczność pod sceną.

Są w ogóle w Polsce wokaliści, którzy poradzą sobie z tym repertuarem? Dio miał głęboki, drapieżny głos i świetną technikę. W Polsce narzeka się na deficyt dobrych i wszechstronnych śpiewaków...

Wierzę, że wokalistki i wokaliści zaproszeni na tę imprezę sobie poradzą. Poprzednie memoriały pokazały, że są w Polsce ludzie, często szerzej nie znani, którzy z tarczą wracają z takich zmagań. W tym roku poza osobami które już występowały, pojawią się nowe, bardzo ciekawe twarze i sam, mówiąc szczerze, jestem podekscytowany jak będą śpiewać. Jasne, że startowanie do numerów Dio to bardzo duże wyzwanie, ale nie wolno podchodzić do tego na zasadzie „motylka który mierzy się z czołgiem” tylko trzeba się tym fajnie bawić, interpretować w duchu swojej osobowości, wręcz cieszyć tymi dźwiękami i na pewno docenią to słuchacze.

Czy takie granie, jakie prezentował Dio na swoich albumach, ma Twoim zdaniem w Polsce fanów? Zdaje się, że brzmieniowo i kompozycyjnie heavy metal poszedł w zupełnie inną stronę...

Impreza ma charakter pedagogiczno-rozrywkowy, z naciskiem na pedagogiczno. (śmiech) Nie wiem jak koledzy, ale ja serio chciałbym, żeby choć jedna osoba nie znająca za bardzo dorobku Dio, dzięki tym koncertom „poszła” w tę muzykę dalej. Wtedy zadanie będzie wykonane. Ja, gdy byłem dzieckiem, to wszyscy moi rówieśnicy w szkole słuchali np. grange'u a potem innych bieżących, bardzo dyskusyjnych dla mnie rzeczy i mi się udało wyłamać z tego właśnie dzięki Dio, który po prostu zachwycił mnie takim klasycznym i bardzo eleganckim podejściem do melodii, do kompozycji. Naprawdę zwaliło mnie to z nóg i na zasadzie pokoleniowej sztafety super byłoby jakby ktoś po takich koncertach też tak zareagował. Nie chcę zabrzmieć jak dziadek, bo współczesne granie bywa całkiem fajne, ale puśćcie sobie w całości album „Last In Line” czy płytę „Mob Rules”..., ta muzyka ma przecież ponad 30 lat i nie traci świeżości praktycznie wcale, a już na pewno nie tak szybko jak współczesne rzeczy.

Aleksandra Degórska
Tagi: Koncerty Dio Ronnie James Dio Scream Maker