04.08.2019 08:51

Skunk Anansie na Dużej Scenie Pol'and'Rock 2019 [GALERIA + RELACJA]

Ostatniego dnia festiwalu Pol'and'Rock 2019 na Dużej Scenie pojawiła się grupa Skunk Anansie. Zobacz, jak Skin porwała kilkusettysięczny tłum.

Skunk Anansie
foto: Bartek Muracki

Ostatni dzień Najpiękniejszego Festiwalu Świata 2019 to kolejna dawka muzycznych wrażeń. Publika musiała dokonać wyboru między Majką Jeżowską, która zgromadziła gigantyczny tłum pod Małą Sceną, a metalowcami z Decapitated, którzy w tym samym czasie łoili tuż przy studiu Antyradia. 3 sierpnia 2019 roku w Kostrzynie nad Odrą to też występ laureatów Złotego Bączka - Łydki Grubasa, polskiej królowej rocka - Agnieszki Chylińskiej, bezkonkurencyjnego od lat Kultu i oczywiście Skunk Anansie.

Skunk Anansie na Pol'and'Rock 2019

Powiedzieć, że Skin jest charyzmatyczną wokalistką z lekką jak piórko umiejętnością porywania tłumów, to jak nic nie powiedzieć. Powiedzieć, że ludzie pod Dużą Sceną podczas występu Skunk Anansie na Pol'and'Rock bawili się świetnie, to prawie jak skłamać. Jeśli ktokolwiek zbliżył się na tegorocznym festiwalu do pobicia doskonałego koncertu Prophets of Rage, to była to właśnie załoga Skin. 

Prophets of Rage
Prophets of Rage
Przeczytaj także Prophets of Rage na Pol’and’Rock Festival 2019 [GALERIA + RELACJA]

To co pierwsze rzuca się w oczy dla osoby uczestniczącej w koncercie Skunk Anansie po raz pierwszy to fakt, że muzycy swoim wyglądem, ruchami i wszystkimi elementami wizerunku są perfekcyjnie spójni z muzyką, którą grają. Zanim z Dużej Sceny popłynęły pierwsze dźwięki "Charlie Big Potato" można było przewidzieć, że dostaniemy porządną dawkę rocka, urozmaiconą nowoczesnymi rozwiązaniami, czerpiącego z wielu gatunków i kultur.

Moje wątpliwości czy to połączenie plus damski wokal, którego nie jestem największą fanką, zdadzą egzamin, rozpłynęły się niemalże natychmiast. Skin jest w stanie przekonać do siebie chyba każdego. Energia, zaangażowanie, niespotykanie dobry kontakt z publiką oraz uniwersalny, a jednocześnie charakterystyczny głos wokalistki to największa siła zespołu. 

Kawałki, a których liderka grupy chwytała za gitarę akustyczną takie jak chociażby "You'll Follow Me Down" - wzruszały. Na "My Ugly Boy" z kolei kilkusettysięczny tłum nie przestawał skakać, a cover AC/DC "Highway To Hell" zagrany na bis był wisienką na tym szalonym torcie. 

Grupa pożegnała się z Kostrzynem swoim pierwszym singlem - "Little Baby Swastikkka". Z kolei polska publika na do widzenia odśpiewała tradycyjne "Sto lat", kierując je do wzruszonej chórem solenizantki. Mnie się na tej urodzinowej imprezie bardzo podobało, a Wam?

Zobacz też: Na Pol'and'Rock 2019 oddano cześć bohaterom. Godzina "W" na 25. edycji festiwalu 

Joanna Chojnacka
Tagi: Koncerty Skunk Anansie