22.10.2018 22:04

VII Memorial Jona Lorda w Warszawie [RELACJA]

Tej imprezy nie mogli przegapić fani Deep Purple. Jak publiczność bawiła się na Memoriale Jona Lorda?

Memoriał Jona Lorda
foto: materiały prasowe

20 października 2018 w warszawskich Hybrydach odbyła się VII edycja Memoriału Jona Lorda – imprezy, która od 2012 roku gromadzi fanów „purpurowej” rodziny i daje okazję do usłyszenia niecodziennych interpretacji utworów z repertuaru Deep Purple.

VII Memoriał Jona Lorda w Warszawie [RELACJA]

 O 20:00 na scenę wkroczyła formacja White Highway, aby przywitać publiczność solidną dawką hard rocka mocno inspirowanego latami 80. XX wieku. O 21:00 publiczności zaserwowano główne danie wieczoru – będąca gospodarzem grupa Made In Warsaw zaprezentowała w całości program klasycznej koncertówki Deep Purple „Made in Japan” (pomijając „Smoke On the Water”, które pojawiło się jak zwykle w finale koncertu).

Zespół podszedł do zadania z wielką energią, pasją mogąc konkurować z Purplami z tamtych lat. Skrzące się dialogi gitarowo-organowe Roberta Kazanowskiego i Łukasza Jakubowicza, mocny śpiew Janka Popławskiego (jego interpretacja „Child in Time” zaparła dech w piersiach niemałej części publiki) czy solidna i energetyczna praca sekcji Darek Goc-Sebastian Wojciechowski pozwoliły zgromadzonym w Hybrydach przenieść się w czasie 45 lat wstecz i wyobrazić sobie co by się mogło dziać, gdyby Deep Purple zawitali wtedy do Warszawy.

W drugiej części koncertu pojawili się także goście specjalni. Zgodnie z tegorocznymi założeniami organizatorów było ich tylko kilkoro. Ciężko sobie jednak wyobrazić Memoriał Jona Lorda bez udziału Piotrka Brzychcego, gitarzysty Kruka. Jego blackmoorowskie brzmienie rozpaliło „Black Night” oraz „When a blind man cries”. Ten drugi brawurowo zaśpiewała Sonia M, młoda wokalistka o czarnym głosie.

Natomiast „Hush” przypadł Ksaweremu Buczkowskiemu, który już kilkakrotnie występował na Memoriałach, zazwyczaj pełniąc jednak funkcję realizatora nagrań tych koncertów. Tym razem jego brawurowa stylizacja a’la młody Czesław Niemen szła w parze z bardzo ekspresyjnym wykonaniem pierwszego singla Deep Purple.

W środku „Space Truckin” na scenie niespodziewanie zameldowała się Inga Habiba i Paweł Szymiczek z Lorien. Wspólnie z Darkiem Gocem oraz Mirkiem Skorupskim z White Highway wykonali akustyczne, folkowe wersje „Temple of the king” i „Soldier of fortune”.

Memoriał Jona Lorda był bardzo udanym wieczorem, będący dopełnieniem zarówno koncertów obecnego składu Deep Purple, jak i solowych występów jego byłych członków, którzy regularnie odwiedzają nasz kraj.

Tagi: Koncerty Deep Purple