28.04.2015 15:29

Foo Fighters - serial Sonic Highways

Stacja telewizyjna HBO i zespół rockowy Foo Fighters. Czy może być lepsze połączenie?

Foo Fighters - serial Sonic Highways
foto: materiały prasowe

Otóż ciężko sobie takie wyobrazić. HBO od lat króluje na rynku produkcji telewizyjnych najwyższej jakości. Inni próbują, ale to wspomniana stacja wydaje najlepsze seriale. Foo Fighters to zaś od dawna jeden z najbardziej płodnych (pod każdym względem, nie tylko czysto muzycznym) zespołów na planecie Ziemia. Produkcja serialu dokumentującego tworzenie ostatniej płyty FF to z założenia musiała być rzecz bardzo dobra. I jest.

Sama płyta „Sonic Highways” to projekt dość niecodzienny. Dave Grohl i spółka postanowili uczcić 20. rocznicę swego istnienia nagrywając każdy kawałek na album w innym mieście i szukając ich „genius loci”. W każdym z miast nagrywali w innym studio z ogromną historią i o wielkim znaczeniu dla rozwoju muzyki rockowej. Efekt, który można słuchać na płycie, jest niezły, choć pewnie kwestią gustu jest czy to najlepsza płyta Foo Fighters (dla podpisanego pod tą recenzją zdecydowanie nie). Natomiast serial dokumentalny, na którym się tu skupiamy, to prawdziwa perełka.

Muzyczna podróż, w którą zabiera nas Dave Grohl (debiutował jako reżyser filmem „Sound City”), mogłaby być suplementem do encyklopedii rocka. Te 8 odcinków pokazują jak rozwijała się muzyka rockowa w Stanach – od bluesa przez punk po grunge. Każde miasto ma swoich bohaterów, studia nagraniowe mające dziś status kultowych, no i swój niepowtarzalny klimat i muzyczną osobowość, niedostępną żadnemu innemu miejscu na Ziemi. Autorzy porządkują historie, lokalne środowiska i subkultury, a także – co oczywiste – ludzi, którzy stali się lokalnymi legendami i zarazem ambasadorami swoich miast w  świecie kultury i nie tylko.

Każdy odcinek „Sonic Highways” to opowieść o lokalnych scenach, tym jak powstawały, kto się na nich wyróżniał. To także rozmowy przybliżające kulisy tworzenia muzyki w danym miejscu i gwarantuję, że jest kogo posłuchać. Sporą część zajmuje również sam proces pisania piosenek na album – tu także sporo jest rozmów z muzykami, ale możecie także zobaczyć, jak Dave pisze teksty, albo jak klarowały się melodie i co dodali od siebie goście. Poza materiałem, który można było oglądać w HBO, wydanie DVD zawiera mocno rozszerzone wywiady nie tylko z muzykami, bo także choćby bardzo ciekawy z Barackiem Obamą!

Grohl ma na koncie udany film dokumentalny „Sound City” opowiadający o słynnym studio w Los Angeles w którym Nirvana nagrywała „Nevermind”. Ma więc potrzebne reżyserskie doświadczenie. A jednak porwanie się na tak potężny projekt wymagało odwagi. DG zdecydowanie podołał zadaniu, bo „Sonic Highways” ogląda się z olbrzymią przyjemnością i zainteresowaniem. To nie jest uzupełnienie albumu. To pełnoprawne dzieło, które należy oceniać, może nie w oderwaniu, ale w innym sensie niż płytę. I ocena nie może być niska. Dla chcących poszerzać swoje muzyczne horyzonty pozycja obowiązkowa.

Ocena: 5/5

Magda Słomka
Tagi: Foo Fighters Recenzje