10 ciekawych coverów „Blue Monday” New Order

Aleksandra Degórska
04.09.2017 17:14
10 ciekawych coverów „Blue Monday” New Order Fot. kadr z wideo

Poniedziałek wcale nie musi być zły i ponury, szczególnie jeśli z głośników wylewa się naprawdę dobra muzyka.

Chyba nikt nie lubi poniedziałku. Po weekendzie trudno wrócić na Ziemię, człowiek jest niewyspany i niekoniecznie chce mu się iść do pracy, szkoły, czy na studia. Nic, tylko się załamać. Cliff Arnall wyliczył, że trzeci poniedziałek w styczniu to najbardziej depresyjny poniedziałek, który zdobył określenie blue monday. W ten dzień chce się tylko słuchać przygnębiającej muzyki i topić smutki w butelce wódki.

Ale czy i Wam to określenie kojarzy się z przebojem New Order? Kawałek „Blue Monday” pojawił się w 1983 roku i stał się prawdziwym dyskotekowym przebojem. Nieoficjalnie mówi się, że numer przyczynił się do spopularyzowania syntezatorów w latach 80. Doczekał się też wielu coverów, które można zapętlać w nieskończoność. Oto 10 najciekawszych wersji.

1. Orgy

Tworząc rockowy cover łatwo przesadzić, ale Orgy nagrywając swoją wersję „Blue Monday” na płytę „Candyass” zrobił to rewelacyjnie. Wiele nie zmieniono w aranżacji, jednak kompozycja jest cięższa i bardziej zadziorna. Brzmi tak, że każdy rockowiec jest zadowolony.

2. HEALTH 

Cover pojawił się w filmie „Atomic Blonde” z Charlize Theron. Skoro akcja dzieje się w Berlinie pod koniec lat 80. to również oprawa muzyczna musiała nawiązywać do tych czasów. W obrazie pojawiły się kompozycje chociażby Neny, A Flock Of Seagulls czy New Order. Cover jest narkotyczny, mocno elektroniczny i naprawdę zaskakuje słuchacza swoją nieprzewidywalnością.

3. Orkestra Obsolete

Czy instrumenty z lat 30. nadają się do wykonania synth-popowego hitu? Po co syntezator, skoro można zagrać na pile czy na kieliszkach napełnionych wodą. Mroczni muzycy udowodnili, że nie ma rzeczy niemożliwych!

4. Jonathan Davis

Wokalista grupy Korn nie wstydzi się przyznać, że miał słabość do new wave i new romantic, zaczem czemu się dziwić, że na swoim koncie ma cover właśnie New Order. Nie ma jednak w tym numerze takiej werwy i darcia się jak w Kornie.

5. Nouvelle Vague

A może tak New Order w klimacie bossa nova? Rozmarzony kobiety wokal, pianinko i sekcja rytmiczna, która sprawia, że nogi same chodzą. Ta wersja przypadnie szczególnie tym, którzy chcą z drugą połówką pokołysać się przy seksownych dźwiękach.

6. Retrospect Quartet

Smyczki też dobrze się sprawdzą w takim repertuarze. Panie z Retrospect Quartet potrafią na kontrabasie oraz skrzypcach zagrać wszystko i nie brzmi to wcale drętwo, bo kto powiedział, że klasyczne instrumenty nie będą pasować do takiego repertuaru. Cover „Blue Monday” to ciekawy pomysł, by połączyć to, co klasyczne z tym, co współczesne.

7. Flunk

A może tak zapomnieć w zupełności o tanecznym charakterze utworu, najeść się grzybków i stworzyć coś naprawdę rozmarzonego? Powstała też i taka wersja, która nadaje się raczej do relaksu, a nie szalonej imprezy w stylu lat 80.

8. What A Day

Kontrabas, maszyna do pisania, głos i głowa pełna pomysłów - naprawdę nie potrzeba wiele, żeby stworzyć ciekawy cover. Mniej znaczy więcej. 

9. Cynthia Lin

Ukulele to bardzo wdzięczny instrument, niby mały, ale sporo na nim można zagrać. Choć „Blue Monday” w takiej wersji brzmi bardziej subtelnie i nie zachęca do tańca, to jednak i tak nadal szybko wpada w ucho. To się nazywa dobry hit - w każdej wersji prezentuje się naprawdę ciekawie. 

10. Clan of Xymox

Nie wiadomo co tutaj się stało, ale ten cover, który ukazał się na płycie „Kindred Spirits” jest naprawdę pokręcony, zresztą czego się spodziewać po tej kapeli. Momentami ma się wrażenie, że niektóre dźwięki trochę do siebie nie pasują, ale  i tak nie przeszkadza to w kołysaniu biodrami.

BONUS:

Ten mashup jest tak doskonały, że postanowiliśmy go również umieścić w tym zestawieniu. Jak już się bawić to na całego!

Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.