10 młodych zespołów, które brzmią jak z poprzednich dekad

02.08.2018 17:12
10 młodych zespołów, które brzmią jak z poprzednich dekad Fot. kadr z wideo

Te kapele powstały w XXI wieku, ale w ich brzmieniu słychać fascynację takimi zespołami, jak Led Zeppelin czy The Cure.

Czy Wy też zauważyliście, że obecnie panuje moda na lata 80. i 90.? Widać to zarówno w modzie, muzyce, jak również w filmowym świecie, czego wyraźnym przykładem jest chociażby popularny serial „Stranger Things” opowiadający historię dzieciaków żyjących w latach 80.

W muzycznym świecie można często natrafić na zespoły, które z nostalgią patrzą w stronę starych syntezatorów, płyt Black Sabbath, cekinowych wdzianek Davida Bowiego czy cyberpunkowych filmów. Wszystkie tego typu inspiracje mają wpływ na powstającą muzykę, jak również teledyski czy okładki płyt. Jaskrawymi przykładami są takie kapele, jak np. Airbourne czy Wolfmother.

Momentami obcując z taką muzyką odnosi się wrażenie, że człowiek przenosi się w czasie - artyści wręcz specjalnie zakładają ciuchy stylizowane na wcześniejsze dekady czy pogarszają jakość klipów, by przypominały taśmy VHS.

Zerknijcie zatem na 10 kapel rockowych, które brzmią jakby nie tworzyły w XXI wieku!

1. Starcrawler

Wybierając się na koncert amerykańskiej grupy można się nieco przerazić - przeraźliwie chuda wokalistka zachowuje się tak, jakby była opętana i często wymazana jest we krwi. Wydaje się, że kapela mentalnie siedzi w latach 70. i żyje według zasad sex, drugs and rock'n'roll. Rock w ich wydaniu jest naprawdę oldschoolowy, niektórzy doszukują się nawiązań do Black Sabbathowych riffów. Fanom starego, dobrego rocka na pewno ten zespół przypadnie do gustu.

2. Sunflower Bean

Przesłuchując nagrań tej kapeli od razu nasuwa się skojarzenie z Fleetwood Mac - delikatny, damski wokal, równie przyjemne gitarowe brzmienia, które wprawiają słuchacza w błogi stan. Amerykański band Sunflower Bean swoją działalność rozpoczął w 2013 roku. Kapela wydała dwie studyjne płyty, przy czym ostatnia „Twentytwo in Blue” ukazała się całkiem niedawno, bo w marcu 2018. Przy muzyce tej grupy chce się popijać winko w dobrym towarzystwie i po prostu odprężyć po ciężkim dniu - muzycy wiedzą jak ukoić nerwy gitarowymi dźwiękami.

3. Pale Waves

Już wygląd wokalistki wskazuje, że dziewczyna mocno wpatrzona była w Roberta Smitha z The Cure - image wskazuje na to, że gotyckie klimaty są jej naprawdę bliskie. W muzyce brytyjskiej kapeli aż tych „smutnych” wpływów nie słuchać, jednak grupa nie zamierza iść z duchem czasu i chętnie tworzy dobrze bujające brzmienia z melancholijną nutką, tęskniąc za latami 80.

4. Greta Van Fleet

Ten zespół to najbardziej dobitny przykład tego, jak bardzo można grać oldschoolową muzykę. Muzycy są naprawdę młodzi, ale brzmią niczym Led Zeppelin - gdy słyszysz Gretę Van Fleet zastanawiasz się, czy to jakiś wcześniej niepublikowany numer Roberta Planta, czy może uszy Cię mylą. Nawet seniorzy nie są w stanie odróżnić nagrań Grety Van Flet od Led Zeppelin.

5. Rival Sons

Kolejny bardzo dobry przykład tego, jak w dzisiejszych czasach można tworzyć muzykę, która spodobałaby się naszym rodzicom. Formacja powstała w 2009 roku i brzmieniem podobnie jak Greta Van Fleet przypomina Led Zeppelin, chociaż nie jest aż taką kalką jak ich młodsi koledzy. Jedno jest pewne - gdy wybierasz się na koncert tej kapeli wychodzisz z niego cały mokry i zmęczony, w końcu przy takiej muzyce nie można podpierać ścian.

6. King Gizzard & the Lizard Wizard

Już sama wskazuje, mamy do czynienia z zespołem nawiązującym do lat 70. King Gizzard & the Lizard Wizard powstał w 2010 roku w Melbourne i tworzy psychodelicznego rocka, który naprawdę może sprawić, że człowiek czuje się, jakby coś wciągnął. Do tego należy dodać psychodeliczne klipy, które wywołują oczopląs. Nic, tylko zamknąć się w czterech ścianach i cieszyć się magicznymi brzmieniami kapeli wprowadzającymi słuchacza w trans. 

7. The Twilight Sad

Ulubieńcy Roberta Smitha pochodzą ze Szkocji i tworzą muzykę w duchu post punku - jest przygnębiająco smutno, obok rozmytych gitar mamy proste brzmienia syntezatorów i do tego bardzo smutny wokal. Kapela świetnie sprawdziła się jako support przed The Cure w Łodzi w 2016, bo tworzy muzykę w podobnym duchu, co starsi koledzy z ekipy Roberta Smitha.

8. Dream Wife

Ten zespół tworzą trzy niesforne dziewczyny z Wielkiej Brytanii, które tworzą babski rock o dziewczynach dla dziewczyn. Brzmienie brudnej gitary sprawia, że Dream Wife przypomina muzycznie dawne dekady i świetnie nadaje się do naszego zestawienia. To co dziewczyny, zaczynamy zabawę przy babskich, oldschoolowych dźwiękach!

9. Love'n'Joy

Retro brzmienia odnaleźć można również u naszych sąsiadów. Muzycy pochodzą z Kijowa i zapraszają słuchaczy do podróży w czasie. Prezentują ciekawe, psychodeliczne brzmienia, które szybko wpadają w ucho. Chociaż Love'n'Joy jest undergroundowym zespołem, to ma za sobą koncerty w wielu europejskich miastach. Kapela zagrała również w Polsce.

10. She Past Away

Post-punkowe granie w gotyckim klimacie prosto z Turcji. Formacja brzmi jak połączenie Bauhaus z The Cure - oprócz gitarowych, prostych riffów nie może zabraknąć elektronicznych smaczków oraz przerażająco niskiego wokalu. Mroczne makijaże i mocno rozczochrane włosy to oczywiście kolejny argument przemawiający za tym, że formacja mocno zafascynowana jest postpunkową muzyką z początku lat 80.

Aleksandra Degórska
Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.