10 rockowych i metalowych utworów na jesień

10.10.2016 09:54
10 rockowych i metalowych utworów na jesień Fot. kadr z wideo

Szukacie przebojów na nadchodzące długie wieczory? Przedstawiamy listę dziesięciu utworów, które doskonale oddają jesienny nastrój i pozwalają pogodzić się z nieprzyjemną aurą na zewnątrz.

Nagłe jesienne załamanie pogody nigdy nie jest przyjemne i skłania do spędzania wieczorów w domu. Najchętniej z ciepłą herbatą w garści, pod ulubionym kocem i z wełnianymi skarpetami na nogach. Deszcz i wiatr za oknem wprawiają w nastrój zadumy, łatwiej dajemy się ponieść refleksjom. Dla wielu to trudny okres, który można jednak znacznie uprzyjemnić oddając się jesiennej atmosferze i kontemplując przyrodę, która umiera tylko po to, by za kilka miesięcy znów się odrodzić, jeszcze piękniejsza niż poprzednio.

1. The White Stripes - „Dead Leaves And The Dirty Ground”

W tym, jak zwykle u kapeli, energicznym utworze Jack White co prawda maluje atmosferę przy pomocy lepkich i beznadziejnie długich cieni, jednak nie zapomina, że żółty, pomarańczowy i czerwony to również barwy jesieni, które kojarzą się z martwymi, różnokolorowymi liśćmi spadającymi na brudne od ciągłego deszczu chodniki. Choć śpiewa „Nie czułem się tak źle, póki słońce nie zaszło”, pamiętajmy, że mogłoby być dużo gorzej - na dalekiej północy słońce nie wzejdzie jeszcze przez kilka miesięcy.

2. The Cure - „The Last Day Of Summer”

Pochodzący z płyty „Bloodflowers” kawałek zawiera w sobie wszystko to, za co lubimy Roberta Smitha. Jest ckliwie, lirycznie, tajemniczo i nieco rozpaczliwie, a praca gitar przywodzi na myśl dźwięk sączących się z dachu kropel deszczu. Ostatnie dni lata jeszcze nigdy nie były dla Roberta tak zimne, więc może zapomniał, by wychodząc z domu założyć szalik?

3. Neil Young - „Harvest Moon”

Tak właśnie brzmi jesień w całej swej okazałości w romantycznych fantazjach naszych snów. Delikatny wokal, folkujące szarpanie strun oraz melodia tak prosta i wysublimowana, że nie potrzebuje więcej dodatków. Jego opis pełni księżyca w okresie jesiennej równonocy udowadnia, że także późniejsza twórczość Neila chwyta za serce.

4. Green Day - „Wake Me Up When September Ends”

Hit płyty „American Idiot” korzysta ze znanego motywu kultury, w którym jesień symbolizuje śmierć. W tym przypadku utwór opowiada o śmierci ojca Billiego Joego Armstronga, wokalisty kapeli. Jego jesień jest tak przybijająca, że wolałby ją w całości pominąć i nie widzieć, że niebo łka w żałobie razem z nim całymi dniami.

5. Guns N' Roses - „November Rain”

Możemy jeszcze odnaleźć drogę, gdyż nic nie trwa wiecznie, nawet chłodny listopadowy deszcz.

Choć grupa była kojarzona przede wszystkim z cięższym rockiem, w okresie największej artystycznej kreatywności była w stanie zaatakować show-biznes od zupełnie innej strony, tworząc niezapomnianą power-balladę i równie udany teledysk z pamiętnymi ujęciami burzy włosów Slasha, wyginającego się na pustkowiu podczas odgrywania jednej z najsłynniejszych solówek rocka. Nawet dodanie chórków czy fortepianu nie odejmuje mocy kawałkowi, a raczej wzbija go na metafizyczny poziom, nadając muzyce kruchość godną wysuszonych liści tańczących na wietrze.

6. Misfits - „Halloween”

Ulubione święto każdego jesiennego imprezowicza nie może obyć się bez dwóch rzeczy - szczerbatej dyni i pijackich zaśpiewów. To pierwsze musimy zapewnić sobie we własnym zakresie, jednak tak żarliwych okrzyków wychwalających Halloween jak te, które nagrali ponad ćwierć wieku temu Danzig, Jerry Only i spółka nie uda się nam już powtórzyć, więc lepiej sięgnąć po „Legacy of Brutality”, włożyć płytę do odtwarzacza i oddać się rytualnym tańcom ku chwale przemijania, tanich opowieści grozy i opętańczej zabawy.

7. Nine Inch Nails - „Dead Souls”

Kto oglądał „Kruka”, z pewnością pamięta, że deszcz i mrok jest nieodłącznym elementem tamtejszego świata, a cover „Dead Souls” Joy Division nie bez powodu znalazł się na ścieżce dźwiękowej do filmu. Utwór łączył w sobie kapiącą z wolna, elektroniczną atmosferę i palącą agresję, wymieszane w takich proporcjach, że z połączenia powstało jedno z wielu dręczących dzieł w dorobku Trenta Reznora.

8. Type o Negative - „Be My Druidess”

Tytuł płyty, z której pochodzi ta wzruszająca pieśń, mówi już wszystko - „październikowa rdza”. Sam utwór to przepełniona pożądaniem prośba, by przyszła druidka zgodziła się na bliskie towarzystwo Petera Steele i pozwoliła mu doprowadzić się do orgazmu. Propozycja ta jest wykrzyczana z takim przekonaniem i żarliwością, że adresatka nie powinna mieć wątpliwości co do tego, że ten poradzi sobie z zadaniem, a wręcz zaskoczy ją swoim oddaniem. To znakomity pomysł na poradzenie sobie z jesienną pluchą, przecież w towarzystwie zawsze raźniej.

9. Kury - „Jesienna Deprecha”

Jeśli „masz znowu doła, znów pragniesz śmierci, wracają Ci stare lęki i nie możesz w nocy spać”, a „brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś” - z odsieczą chętnie przyjdzie „jesienny mały bóg”, objawiający się pod postacią kilku gumowych kur, które absurdalnym humorem, dystansem do otaczającej rzeczywistości i pogardą wobec ideałów sierpnia przygotują do zmagań z szarym, płaczliwym niebem i smagającym w twarz wiatrem. Może nawet spowodują, że opadające z drzew liście nie będą już smutną metaforą życia.

10. Opeth - „Harvest”

Melancholijny numer z „Blackwater Park” to poniekąd zapowiedź stylistycznej wolty grupy, która nastąpiła wkrótce po wydaniu tego albumu. Pozbawiona agresji, obecnej we wcześniejszej twórczości Szwedów, ballada jest muzyczną metaforą tęsknoty i żalu nad bezpowrotnie mijającym czasem. Album, na którym pojawił się utwór, obchodził w 2016 roku piętnastą rocznicę premiery, ale po latach nadal robi takie samo wrażenie.

Jeśli szukacie więcej utworów nadających się na jesienną aurę, sprawdźcie również nasze zestawienia 15 rockowych i metalowych piosenek o deszczu oraz 20 smutnych utworów na najbardziej przygnębiający dzień w roku.

Czy macie jeszcze jakieś propozycje kawałków, których najlepiej słucha się jesienią?

Maciek Daszuta

Jakub Gańko Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.