10 uczestników talent show wykonujących Queen

Aleksandra Degórska
24.11.2016 08:13
10 uczestników talent show wykonujących Queen Fot. kadr z wideo

24 listopada 1991 roku zmarł frontman Queen, ale dzięki jego muzyce żyje za każdym razem, gdy włączamy płyty. Co więcej muzyk inspiruje kolejne osoby, które chętnie biorą na warsztat niełatwy repertuar Freddiego Mercury'ego. Czy ktoś jest w stanie prześcignąć mistrza?

Freddie Mercury to jeden z najbardziej charyzmatycznych gwiazdorów rockowej sceny. Choć prywatnie nieśmiały, na scenie zamieniał się w bestię, która potrafiła zdobyć serca licznej publiczności. Tłumy kochały go za świetny wokal i koncertowe show, a na występach Queen działo się sporo. Formacja działała według zasady, że widzów należy na dzień dobry ogłuszyć i oślepić - prosta, ale skuteczna reguła, która wyszła zespołowi na dobre.

Nawet choroba nie zatrzymała go przed tym, żeby nagrywać nowe kawałki i wydawać kolejne płyty. Niestety Freddie odszedł 25 lat temu, czyli 24 listopada 1991 roku. Pozostawił jednak po sobie wielką spuściznę, która jest kopalnią pomysłów dla wielu twórców, nie tylko muzyków.

Fani nie zapominają o swoim idolu i biorą na warsztat utwory Queen, choć są trudne ze względu chociażby na duże interwały między dźwiękami - Mercury w końcu miał 3,5-oktawowy głos. Numery kapeli chętnie wykonują zarówno amatorzy, jak też i gwiazdy show biznesu, które biorą udział w programach, gdzie muszą upodobnić się do znanych osobowości.

Takie zadanie jest bardzo wymagające. Jak poradzili sobie z tym uczestnicy talent show?

1. Kopciuszek

Tak, Adam Lambert zaczął swoją wielką karierę od występu w talent show. Czy mógł przypuszczać, że śpiewając na castingu „Bohemian Rhapsody” stanie po kilku latach na scenie razem z muzykami z Queen?

Lambert podczas finału 8. edycji „American Idol” spotkał się po raz pierwszy z zespołem. Następnie w 2011 roku w czasie MTV Europe Music Awards wykonał z formacją kilka utworów. Występ tak przypadł widzom do gustu, że Queen wybrał się z wokalistą w trasę koncertową w 2012 roku.

Nim jednak do tego doszło Adam śpiewał tak:

2. Seksowne kobiece nóżki

Teledysk do „I Want to Break Free” narobił trochę hałasu, bowiem muzycy wcielili się w role bohaterek opery mydlanej „Coronation Street”. Freddie z odkurzaczem odgrywał rolę seksownej kobiety z wąsem, a takich nóg mogłaby mu zazdrościć niejedna dziewczyna. Roger Taylor wyglądał bardzo wiarygodnie w roli niesfornej nastolatki, reszta zespołu wcieliła się natomiast w starsze i mniej urodziwe damy.

Wokalistka Ksana Sergijenko wcieliła się właśnie w tę kreację Freddiego w show, gdzie jej zadaniem było idealne udawanie Mercury'ego. Wiadomo, że takie zadanie dla kobiet jest bardzo wymagające i niestety wychodzi im to gorzej niż facetom, jednak Ksana spowodowała, że wszystkim opadły szczęki.

Nie był to jedyny raz, gdy wokalistka popisała się swoimi aktorskimi zdolnościami. Posłuchajcie również jej wykonania „The Show Must Go On”.

3. Wunderkind

Gdy weźmie się w ręce nuty do „Bohemian Rhapsody” można złapać się za głowę - czy taki numer mogła stworzyć rockowa kapela? Patetyczny numer jest rockowo-operową opowieścią, która powoduje, że można sobie zedrzeć głos.

A tutaj mamy talent show z małym dzieciakiem o krystalicznie czystym głosie. Nic dziwnego, że szybko zawojował serca jury i publiczności.

4. Ekstrawagancja przede wszystkim

Ta uczestniczka talent show zaszokowała już w momencie, gdy pojawiła się pierwszy raz na scenie przez tatuaże na całym ciele włącznie z twarzą i zgoloną głowę. Gdy natomiast zaczęła śpiewać zadziwiła jeszcze bardziej, bo posiada ona rockowy zachrypnięty głos, który idealnie pasuje do mocnych numerów, m.in. „The Show Must Go On”.

Nie wszystkim może taki styl śpiewu leży, ale wokalistka dzięki programowi osiągnęła duży sukces i nadal zadziwia swoją techniką śpiewu.

5. Liryczne oblicze Freddiego

Podczas koncertów Queen jednym z najbardziej wzruszających momentów było akustyczne wykonanie ballady autorstwa Freddiego - Love of My Lifez płyty „A night At The Opera”. Fani nadal znają tekst tego utworu i zawsze śpiewają razem z zespołem ten kawałek.

Wokalista Nikita Priesniakow wcielił się w Mercury'ego z okresu lat 80., by wykonać właśnie ten wzruszający kawałek. Czy udało mu się poruszyć słuchaczy tak jak to czynił Freddie?

6. Małe jest wielkie

„The Show Must Go On” to ten kawałek, który biorą na warsztat często wokaliści, którzy chcą pochwalić się swoim wokalem. Numer jest piekielnie trudny ze względu na wysokie nuty, poza tym ciężko dorównać Freddiemu, który wypruwał w tym kawałku ostatnie flaki, choć nie był już w najlepszym stanie przez chorobę.

Zatem zadziwia, że za taki numer bierze się chłopak, który zapewne jeszcze jest fanem dobranocki. Najwidoczniej zamiast dziecięcych piosenek woli sobie posłuchać Queen i biorąc udział w talent show zaśpiewał słynną kompozycję z płyty „Innuendo”.

7. Jak leciał ten tekst?

Ten uczestnik udając Freddiego najwidoczniej tak się skupił na wczuwaniu się w rolę, że zapomniał tekst utworu „We are the Champions” - słynny hymn Queen. Kawałek nadal jest numerem, który wybrzmiewa podczas wydarzeń sportowych czy innych momentów triumfu. Zresztą powstał on z myślą, żeby mógł go śpiewać wypełniony stadion fanów i tak też się stało.

Uczestnik świetnie odegrał manierę Freddiego, wokalnie też wyszedł mu ten występ całkiem nieźle. Brzmi podobnie?

Posłuchajcie również, jak w jego wykonaniu zabrzmiał „I Want to Break Free”:

8. Jego twarz brzmi znajomo?

W Polsce również istnieje program, gdzie znane gwiazdy udają słynne muzyczne osobowości. W tegorocznej edycji tego show Kamil Bijoś zagrał Freddiego. Członek zespołu Sound'n'Grace został ucharakteryzowany na Freddiego Mercury'ego z klipu „I'm Going Slightly Mad” - wokalista wtedy pokazał się w mocnym makijażu maskującym zmiany na jego twarzy wywołane przez chorobę. Choć muzyk nie czuł się wtedy zbyt dobrze, to świetnie odegrał rolę dziwaka.

Bijoś ewidentnie miał chore gardło, ale i tak należą mu się spore brawa za ten występ chociażby za odegranie sceny przedstawiającej Mercury'ego w szatni, gdzie pakuje swoje stroje, poprawia makijaż i ewidentnie schodzi ze sceny. Nie jest to jego upadek, tylko gorzkie pożegnanie przy akompaniamencie „The Show Must Go On”.

9. Operowe oblicze Queen

„Bohemian Rhapsody” to spektakularny kawałek, który sprawdziłby się w filharmonii. Nic zatem dziwnego, że jeden z uczestników talent show, który słychać, że ma aspiracje na operowego śpiewaka, próbuje swoich sił właśnie w tym kawałku.

Może pod względem wokalnym nie jest to idealny występ, ale brawa należą się osobom odpowiedzialnym za scenografię oraz choreografię. Show godne Królowej!

10. Człowiek-orkiestra w repertuarze Queen

Czym zadziwić jury talent show? Kiedy jesteś pianistą i nie masz ekscentrycznej osobowości może to być trudne, ale ten uczestnik wpadł na świetny pomysł, żeby zwrócić na siebie uwagę. Otóż zaczął on grać na pianinie numer „Don't Stop Me Now”, po chwili dołączyła do niego skrzypaczka, następnie dyrygent, a na widowni zaczęli pojawiać się kolejni muzycy.

Prosty patent, ale jaki skuteczny. Tym samym salę wypełniła muzyka Queen, która nigdy nie brzmiała tak widowiskowo.

Który uczestnik talent show spodobał się Wam najbardziej?

Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.